Sztuczne odchody zdążyły wyschnąć, a internet wciąż się gotuje. Tym razem do dyskusji weszli Klaudia Halejcio i jej mąż Oskar Wojciechowski - i nie zostawili na aktywistach suchej nitki.

Przypomnijmy: aktywiści z Ruchu Klimatycznego Jazda! oblali sztucznymi fekaliami bramę posiadłości Andziaks i jej partnera Luki, a także front jej sklepu Twinkle Candle. Podobny los spotkał biznes Małgorzaty Rozenek-Majdan. Działacz ugrupowania Andrzej Strzałkowski w komunikacie prasowym oznajmił wprost: "Ta kupa symbolizuje ich wkład do polskiego społeczeństwa. Arogancko promują skrajnie konsumpcyjny styl życia".

Wojciechowski wchodzi do gry. Z helikoptera

Oskar Wojciechowski, mąż Klaudii Halejcio i self-made man z własnej narracji, nie wytrzymał i zabrał głos na Instagramie. Napisał: "Czy odpowiedzią na nierówności jest obrzucanie gó*nem domów ludzi, którzy zbudowali coś z niczego? Czy raczej pytanie, co ty możesz zbudować?". Pytanie retoryczne w wykonaniu kogoś, kto - jak sam przyznał w wywiadzie u Magdy Mołek - zabrał partnerce dostęp do jej własnego konta. Jego przeloty helikopterem raczej nie zjednają mu sympatii środowisk ekologicznych.

W kolejnym wpisie Wojciechowski pochylił się nad historią Andziaks. "Zaczynała od zera. Od telefonu i pomysłu. Nikt jej nie dał milionów" - napisał. Rzecz w tym, że Andziaks ma bogatego ojczyma Wojciecha K., potentata hotelarskiego, na którym ciążą zarzuty działania na szkodę spółki Optima Development Poland. Ale nie uprzedzajmy faktów - może to naprawdę był tylko telefon i pomysł.

"Biedacy powinni być wdzięczni". Serio?

Wojciechowski poszedł krok dalej i wyłożył swoją filozofię bez ogródek: "5 procent najbogatszych płaci najwięcej podatków w tym kraju. Tworzy większość miejsc pracy. Zakłada firmy, które zatrudniają". Innymi słowy - mniej zarabiający powinni być wdzięczni, że w ogóle mają za co żyć. Internet przyjął tę tezę z entuzjazmem. Takim, jakiego Wojciechowski raczej się nie spodziewał.

Klaudia Halejcio jak dotąd nie wypowiedziała się osobno - jej mąż najwyraźniej uznał, że wystarczy za oboje. Tymczasem sama Andziaks i Rozenek-Majdan już zdążyły zabrać głos po ataku. Sprawa nie cichnie - każda kolejna obrona dokłada nowe drewno do ognia.

Komu kibicujecie w tej "śmierdzącej" debacie? Aktywistom, celebrytom czy może Wojciechowskiemu z jego helikoptera? Piszcie w komentarzach.

Oskar Wojciechowski komentuje aferę z Andziaks i aktywistami
© Instagram
Klaudia Halejcio komentuje aferę z Andziaks i aktywistami
© Instagram
Aktywiści oblali sztucznymi fekaliami sklep Andziaks
© Instagram
Oskar Wojciechowski
© Instagram
Klaudia Halejcio
© Instagram
Luka i Andziaks
© Instagram