Romeo miał starsze rodzeństwo z klasycznymi imionami - Helena i Adam. Rodzice poszli jednak własną drogą i nie zamierzają jej zmieniać.

Dominika Serowska i Marcin Hakiel czekają na drugie wspólne dziecko. I choć płci jeszcze nie zdradzają, jedno już wiedzą na pewno - imię. A to, sądząc po słowach Serowskiej, znów wywoła dyskusję.

Nowy dom i nowa ciąża - para szykuje się na dużą zmianę

Para ogłosiła drugą ciążę pod koniec czerwca. Wkrótce potem wyszło na jaw, że Serowska i Hakiel kupują dom. W rozmowie z magazynem "Party" partnerka tancerza przyznała wprost: "Ze względu na tę sytuację powiększamy sobie lokal. Wiadomo, że potrzebne jest więcej miejsca". Ślubu nadal nie planują - za to przeprowadzka jest przesądzona.

Początki tej ciąży podobno nie były łatwe. W wywiadzie dla "Super Expressu" Serowska zdradziła jednak, że teraz czuje się dużo lepiej, a ruchy dziecka uważa za "urocze i wzruszające".

Imię już wybrane - i znowu nieoczywiste

Serowska nie owijała w bawełnę - imię dla drugiego dziecka jest już gotowe. I tak jak przy pierwszym, postawili na coś niekonwencjonalnego. Pierwszy syn Dominiki i Marcina, urodzony w grudniu 2024 roku, dostał podwójne imię Romeo Jeremi - ku zaskoczeniu sporej części fanów, bo starsze dzieci Hakiela z poprzedniego związku noszą klasyczne imiona Helena i Adam.

Tym razem Serowska wyjaśniła w wywiadzie swoją filozofię wyboru wprost: "Jeśli chodzi o imię, jest już wybrane, jak zawsze nietuzinkowe, bo nie chcę, żeby moje dziecko nazywało się jak pół żłobka, przedszkola, czy szkoły, no i ludzie będą mieli co komentować".

Trzeba przyznać - to chyba pierwsza przyszła mama, która świadomie liczy na komentarze. Samego imienia para jeszcze nie ujawniła - podobno na razie zostaje tajemnicą razem z płcią dziecka.

Co o tym myślicie? Czy Romeo to dobry start dla rodzeństwa, które "będzie miało co komentować"? Czekamy na wasze typy w komentarzach.