Dominika Serowska liczy już nie tygodnie, a dni. Druga ciąża daje jej się we znaki coraz bardziej, a termin porodu zbliża się wielkimi krokami - listopad to już za rogiem. Celebrytka przyznała bez owijania, że końcówka ciąży to dla niej najgorsza część całego procesu.
Końcówka ciąży to piekło dla każdej mamy
Dominika Serowska w rozmowie z Plotkiem szczerze opowiedzała o tym, jak wygląda jej życie na ostatniej prostej przed porodem drugiego dziecka. Zmęczenie, bóle, ciążowe dolegliwości - wszystko naraz. "Myślę, że każda pani, która była w ciąży, wie, że końcówka już jest trudna i wtedy każda przyszła mama czeka na rozwiązanie" - powiedziała bez owijania.
Partnerka tancerza z programu "Taniec z Gwiazdami" nie kryje, że z niecierpliwością odlicza dni do porodu. Nie chodzi jej tylko o to, by obejrzeć swoje dziecko - chce, by wreszcie skończyły się ciążowe dolegliwości.
"Różne problemy narastają, nie mogę się już doczekać"
Dominika wyznała szczerze, jakie bóle ją nękają. "Różne ciążowe dolegliwości narastają, więc super będzie już po ciąży, jak ustaną. Jestem pod świetną opieką kliniki uroginekologicznej, która wspiera mnie w tym czasie, jak i przed samym porodem, więc jestem dobrej myśli" - powiedziała w programie "Dzień Dobry TVN".
Dominika i Marcin Hakiel będą mieć drugie dziecko w listopadzie. Para jest dość powściągliwa, jeśli chodzi o szczegóły drugiej ciąży - nawet nie ujawnili publicznie, czy będzie to syn, czy córka. Wiadomo natomiast, że pierwsze dziecko pary, syn Romeo, urodził się pod koniec 2024 roku.
Imię dla drugiego malucha już wybrali. "Jak zawsze nietuzinkowe, bo nie chcę, żeby moja pociecha nazywała się jak pół żłobka, przedszkola czy szkoły, no i ludzie będą mieli co komentować" - mówiła Dominika w "Dzień Dobry TVN". Para konsekwentnie trzyma w sekrecie imię przyszłego dziecka.
Za kilka tygodni świat pozna drugą pociechę Serowskiej i Hakiela. Czy Dominika będzie miała tyle energii do zmian pieluch, ile teraz do czekania na poród?




