Filip Gurłacz napisał na Instagramie długi, wzruszony post poświęcony Dorocie Choteckiej. Powodem? Premiera filmu "Mistyczka", w której zagrała główną rolę. Aktor nie krył podziwu dla jej warsztatu - i Radosław Pazura nie mógł się powstrzymać, by nie skomentować.
Gurłacz nie szczędzi pochwał
Filip Gurłacz, znany z udziału w "Tańcu z gwiazdami", pojawił się na premierze "Mistyczki" i był wyraźnie poruszony grą Doroty Choteckiej. Na swoim profilu Instagram zamieścił długi post z zdjęciem obok aktorki, w którym dziękuje jej za rolę.
"Dziękuję za wczorajszy wieczór! Za to, że był naprawdę wyjątkowy. Wśród wyjątkowych ludzi. Z wyjątkową głębią" - napisał Gurłacz. "Chciałem tutaj oficjalnie podziękować Dorocie Choteckiej za rolę. Za kreację, która została przez Ciebie Dorotko WYKREOWANA. Za warsztat, za wrażliwość, za to, że Ci uwierzyłem i przeżyłem z Tobą tę historię."
Aktor nie ukrywał emocji - jego post brzmiał jak szczera wdzięczność wobec talentu Choteckiej.
Pazura wpadł w słowo
Na słowa Gurłacza od razu zareagował Radosław Pazura, mąż Doroty. "Pięknie to napisałeś, pełna zgoda" - skomentował pod postem. To był gest, który pokazał, że Pazura docenia nie tylko swoją żonę, ale i szczerość Filipa.
Sama Chotecka również dała znać o swojej obecności w komentarzach - zostawiła czerwone serduszko emoji. Taki wymiana ciepłych słów to rzadkość w mediach społecznościowych celebrytów, gdzie często dominuje dystans.
Z Kaczorowską do Choteckiej
Gurłacz nie jest obcy medialnemu szumowi. Kilka lat temu jego udział w "Tańcu z gwiazdami" u boku Agnieszki Kaczorowskiej wzbudził spekulacje. Wówczas media niemal natychmiast zaczęły szukać romansu między parą taneczną, co mocno wpłynęło na jego małżeństwo.
Aktor wyjawił niedawno w podcaście, jak te plotki go dotkliwie zraniły. "Media plotkarskie skutecznie zasiały w mojej żonie wątpliwość. To powoduje, że człowiek zaczyna tracić grunt pod nogami" - wyznał szczerze. Na szczęście tamta burza przeminęła, a jego związek wyszedł z niej wzmocniony.
Teraz Gurłacz wydaje się bardziej otwarty na publiczną ekspresję uznania dla innych artystów - bez lęku, że jego słowa zostaną przekręcone.




