Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka już rok świętują razem z psem Lusią. Na InstaStories pokazali nagranie, na którym wspólnie witają urodziny swoją pupilkę - i internauci oszaleli na punkcie tej sceny.

# Krupińska i Karpiel-Bułecka. Urodziny psa Lusi jak świętowanie dziecka

Paulinę Krupińską i Sebastiana Karpiela-Bułeckę znamy z ekranów telewizji i ze sceny - ona jako gwiazdę Polsatu, jego jako lidera Zakopower. Mało kto wie, że ich rodzina od roku ma też czwartego członka: psią Lusię. A właśnie świętowali jej urodziny jak rodzinne wydarzenie.

"Przepadliśmy, bo Lusia jest dla nas rodziną"

Parze udało się uniknąć filmowania w studiu czy na czerwonym dywanie. Zamiast tego pokazali coś dużo bliższego - domową celebrację. Na InstaStories pojawił się filmik, na którym oboje życzą wszystkiego najlepszego swojej psiakowi. "Gdyby ktoś nam kiedyś powiedział, że będziemy świętować urodziny psa, to byśmy nie uwierzyli. Ale przepadliśmy, bo Lusia jest dla nas członkiem rodziny i każdego dnia cieszymy się, że jest z nami" - wyznali zgodnie.

Cytat padł bez żenady czy dystansu. Pokazał, jak naturalnie traktują pupilkę - nie jako zwierzę domowe, ale jako trzecie dziecko.

Fani podzielili ich radość

Komentarze pod postem zaliczyły wybuchy serduszek. Jeden z fanów napisał: "Tak jest! Normalna sprawa. Ja już tak świętuję od 10 lat". Inny dodał: "Wszystkiego co najlepsze dla Lusi, a przede wszystkim dużo zdrówka". Była też osoba, która zauważyła: "Wrześniowa dziewczynka, jak ja. Słodkiego życia".

Jasne, że miłośnicy zwierząt natychmiast się zajarali. Ale zwróć uwagę - fani Krupińskiej i Karpiela-Bułeckiego sami podzielili się swoimi historiami. Jedna osoba napisała: "My też co roku świętujemy urodzinki naszej Molly. Dużo zdrówka dla Lusi!".

Małżeństwo bez dramatów

Parę poznajemy głównie z mediów - ona z programów Polsatu, on z koncertów zespołu. Razem tworzą związek od lipca 2018 roku (choć byli parą wcześniej). Wychowują też dwoje dzieci: Antoninę (urodzoną w 2015) i Jędrzeja (2017).

Za zamkniętymi drzwiami? Podobno nie zawsze było gładko. Przed laty Karpiel-Bułecka przyznawał w podcaście, że początkowe lata małżeństwa były pełne kłótni. "Zdarzały nam się kłótnie, bo to nowe wyzwania i obowiązki. Każdy miał swoje życie, musieliśmy się dopasować" - mówił szczerze. Ale teraz? "Teraz się zupełnie nie kłócimy" - podsumował.

A obecność Lusi w ich domu to kolejny dowód na to, że ich rodzina się rozrasta - i że umieją dzielić miłość na coraz więcej osób (i łap).

Co na to wasi ulubieni? Także świętujecie urodziny swoich psów?