Piotr Gumulec nie kryje - czekanie na wyrok widzów w Tańcu z Gwiazdami było dla niego piekłem. Stojąc obok Matteo Brunettiego, kiedy ogłaszano, kto odchodzi, poczuł coś, czego wcale się nie spodziewał.

Wóz albo przewóz - tak Gumulec opisuje moment

W trzecim odcinku "Tańca z gwiazdami" najmniej punktów (28) zdobyli Piotr Gumulec i Julia Suryś, Matteo Brunetti i Izabela Skierska mieli 30. To oznaczało, że jedna z tych par musi odpaść. Gumulec przyznał w rozmowie z RMF FM, że nie przygotował się psychicznie na takie uczucie.

"Nie sądziłem, że to będzie tak emocjonujące - to stanie do końca i wtedy zostaje tylko wóz albo przewóz" - wspomina komik. Dodaje, że w tamnym momencie gorączkowo liczył na to, że jednak przetrwa jeszcze jeden tydzień. "Mówię: nie chciałbym jeszcze odpaść, jeszcze nie ten tydzień. Jeszcze chciałbym tu coś pokazać" - wyznaje.

Radość zmieszana z żalem

Kiedy okazało się, że Gumulec zostaje, a Brunetti i Skierska opuszczają show, emocje były sprzeczne. Piotr cieszył się ze swojego awansu, ale równocześnie ogarnęła go życzliwość wobec kolegów z parkietu.

"To jest bardzo dziwne uczucie, bo wiesz, że zostajesz, cieszysz się z tego, ale odpada ktoś i jest ci po prostu szkoda. Oczywiście - żal mi Matteo i Izy, bo są super, przeżyliśmy razem parę fajnych momentów" - mówi szczerze.

Gumulec ma też krytykę wobec samego formatu programu. Uważa, że Taniec z Gwiazdami mógłby działać inaczej - tak jak jego odpowiednik "Twoja twarz brzmi znajomo", gdzie uczestnicy zostają przez cały sezon bez eliminacji aż do półfinałów.

"Szkoda, że nie jest tak jak w innych programach, że zostaje się przez cały sezon i można razem przebywać i się wspólnie bawić" - podsumował komik. To uczucie - że format zbyt szybko rozdziela zespoły - najwyraźniej został mu w głowie.

Matteo Brunetti sam nie krył rozczarowania po odpadnięciu. Kucharz wprost stwierdził, że niska punktacja jury przyczyniła się do jego pożegnania z show. Tymczasem Izabela Skierska zniknęła z mediów społecznych - zabrała głos dopiero po dobie.

Co na to fani? Czy zgadzacie się z Gumulcem, że TzG powinien zmienić format?