Odwołania od wyników matur to temat, który wraca co roku tuż po ogłoszeniu ocen, a mało kto wie, jak realnie z tego skorzystać. W Pytaniu na Śniadanie pokazano to na konkretnym przykładzie. Gościem w studiu był Gracjan Szymczak, który rok temu zakwestionował ocenę swojej matury z języka polskiego i dopiął swego.
"Szedłem z przekonaniem, że pójdzie najlepiej. A wyszło najgorzej"
Gracjan nie ukrywał, że wynik był dla niego zimnym prysznicem. Z egzaminu wychodził pewny swego.
"Dobrze mi poszło, bo miałem takie poczucie, jak wyszedłem z tej matury. Szedłem z takim przekonaniem, że ta matura naprawdę najlepiej pójdzie. I co się okazuje? Że niestety najgorzej" - opowiadał w programie.
Zamiast machnąć ręką, poszedł na wgląd do własnej pracy. Wcześniej spisał sobie wszystkie zadania i porównał je z opublikowanymi kluczami, więc na miejscu od razu wiedział, że coś się nie zgadza.
Błędy egzaminatora i 40 punktów różnicy
Na wglądzie zrobił zdjęcia pracy i przeanalizował ją z korepetytorem. Wnioski były jednoznaczne.
"Głównie to były jakieś błędy rzeczowe, na przykład w rozprawce. Były też błędy w interpretacji. Czasami było zbieżne z kluczem, napisałem w taki sam sposób jak jest w kluczu, ale niestety nie zostało to zaliczone" - wyliczał.
Po złożeniu wniosku o weryfikację sumy punktów jego wynik wzrósł o czterdzieści punktów procentowych, z 29 do 69 procent. To najlepiej pokazuje skalę pomyłki przy pierwszym sprawdzaniu.
"Nic nie stracicie, spróbować warto"
Gracjan zwracał uwagę na rzecz, która powinna przekonać wahających się: ponowne sprawdzenie pracy nie może obniżyć wyniku, może go tylko podnieść albo zostawić bez zmian.
"Sporo osób skorzystało z tej możliwości. Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że jakieś siedemdziesiąt procent osób, które zgłosiły, że mógł zostać popełniony błąd przy sprawdzaniu, otrzymały pozytywną odpowiedź" - mówił.
Jak odwołać się krok po kroku
Procedurę tłumaczyła Agnieszka Radziszewska, nauczycielka matematyki, wicedyrektor Liceum imienia Bolesława Limanowskiego w Warszawie i egzaminatorka. Najważniejsze zasady z programu:
- Wgląd do pracy przysługuje każdemu zdającemu, bez podawania powodu. Wniosek składa się elektronicznie przez zintegrowany interfejs uczniowski.
- Na złożenie wniosku o wgląd jest pół roku od ogłoszenia wyników. Termin i miejsce wglądu wyznacza komisja, zwykle w obrębie miasta.
- Podczas wglądu można robić zdjęcia i notatki.
- Jeśli po obejrzeniu pracy widzisz rozbieżność z kryteriami oceniania, masz tylko dwa dni robocze na złożenie wniosku o weryfikację sumy punktów. Po terminie wniosek zostaje odrzucony.
Wyniki tegorocznych matur ogłoszono 8 lipca. Historia Gracjana pokazuje, że jeśli coś się nie zgadza, warto sprawdzić swoją pracę i zawalczyć o należne punkty.
Materiał: Pytanie na Śniadanie, TVP2 (odcinek o odwołaniach od wyników matur).




