Chleb, cukier, owoce - Dorota Gardias wycięła to z talerza lata temu i nie zamierza wracać. Jej figura mówi sama za siebie.
Gardias jest w polskim show-biznesie od blisko dwóch dekad i przez cały ten czas konsekwentnie utrzymuje formę, która zwraca uwagę. Żadna magia - prezenterka po prostu trzyma się konkretnych zasad i nie odpuszcza.
Co je Dorota Gardias? Limit kalorii i zero chleba
Gardias ujawniła na Instagramie, że jej dieta opiera się na jednej twardej regule: maksymalnie 2000 kalorii dziennie. Na co dzień rezygnuje z pieczywa, cukrów i owoców - wyjątek robi tylko dla arbuza. Podstawa jej jadłospisu to warzywa, które według niej przekładają się nie tylko na sylwetkę, ale i na poczucie lekkości przez cały dzień.
Brzmi surowo? Może i tak, ale efekty widać gołym okiem. Prezenterka regularnie wrzuca na Instagram zdjęcia z treningów - rowery, biegi, górskie wędrówki. Aktywność fizyczna to dla niej codzienność, nie okazjonalny wysiłek.
Góry, rowery i intensywne biegi - jak ćwiczy Gardias
Gdy ma wolny czas, Gardias chętnie wyjeżdża w góry, gdzie odpoczynek łączy z długimi pieszymi trasami. Do tego dochodzą regularne wyprawy rowerowe i intensywne biegi - materiały z tych aktywności trafiają na jej profil na tyle często, że fani wiedzą: to nie poza, to styl życia.
Dieta plus codzienny ruch - taka kombinacja, według prezenterki, pozwala jej utrzymywać sylwetkę przez lata bez większych dramatów. Żadnych cudownych suplementów, żadnych detoksów na sok z buraka.
Czy recepta Gardias jest do skopiowania dla każdego? To już pytanie do dietetyka. Ale jedno jest pewne - konsekwencja działa. Co sądzicie o podejściu prezenterki do diety? Dajcie znać w komentarzach.



