Kochanka napisała do zdradzanej żony list. Bez przeprosin - za to z wyrokiem: to ty jesteś zła. Maja Frykowska przytoczyła tę historię w podcaście i internet nie może dojść do siebie.
Maja Frykowska sama przeżywa rozwód po 12 latach małżeństwa. Wie, co znaczy, gdy świat się wali. Dlatego w swoim podcaście "Jabłko Adama" dała głos kobietom w podobnej sytuacji - i jedna z historii okazała się tak absurdalna, że aż trudno uwierzyć.
List, który dostała podczas rozwodu
Jedna z kobiet, które skontaktowały się z Frykowską, otrzymała od kochanki swojego jeszcze-męża korespondencję. Można by się spodziewać przeprosin albo chociaż milczenia. Zamiast tego - atak. "W tym liście nie ma przeprosiń. W tym liście ona pisze, że ten mąż jest wspaniały i cudowny, a Ty jesteś zła" - zacytowała Maja Frykowska w nagraniu, zwracając się wprost do słuchaczy. I dopytała: "Miałyście kiedyś coś takiego?"
Jakby tego było mało - list podobno trafił do kobiety za pośrednictwem samego męża. Czyli zdradzany mąż doręczył żonie wiadomość od swojej kochanki. Frykowska skomentowała to krótko: "Czy myślisz, że bezczelność ludzka ma jakieś granice? Nie ma!"
Kim jest Maja Frykowska i skąd ten podcast?
Frykowska, znana kiedyś jako Agnieszka "Frytka", zrobiła karierę w reality show - "Big Brother", "Bar" - a potem zniknęła z telewizyjnego obiegu. Przeszła głęboką przemianę duchową, zmieniła imię, skupiła się na rodzinie. W 2014 roku wzięła ślub z Michałem, rok później urodziła córkę. Przez lata uchodzili za spokojną, medialnie wycofaną parę.
Na początku 2026 roku pojawiły się pierwsze sygnały kryzysu, a w marcu Frykowska potwierdziła to publicznie w programie Dzień Dobry TVN: "Jestem w trakcie rozwodu, jest to oczywiście bardzo traumatyczne przeżycie dla mnie, z którego wychodzę, ale nie zamierzam się poddać, przekuwam to na siłę i różne działania" - powiedziała wprost.
Podcast "Jabłko Adama", który uruchomiła w tym czasie, skupia się na męskich emocjach i relacjach - ale jak widać, trafiają do niego też kobiety z historiami, przy których szczęka opada.
Na koniec nagrania Frykowska zwróciła się do słuchaczy z pytaniem: "Jaka jest najgorsza rzecz, jaką usłyszałyście od kochanki lub kochanka waszego partnera?" Internet odpowiedział - i podobno nie brakuje tam opowieści co najmniej równie szokujących.
Czy bezczelność naprawdę nie zna granic? Sądząc po komentarzach pod nagraniem Frykowskiej - odpowiedź jest jedna.








