Filip Kopczyński, syn piosenkarki Patrycji Markowskiej, postanowił pójść w ślady rodziców - ale inną drogą. 18-latek rozwija karierę rapera i już ma pierwsze sukcesy, choć jego plan na życie ma dwa warianty.

Filip Kopczyński raperem. Syn Markowskiej ma plan awaryjny

Filip Kopczyński, syn piosenkarki Patrycji Markowskiej i aktora Jacka Kopczyńskiego, postanowił pójść w ślady rodziców - ale inną drogą. 18-latek rozwija karierę rapera i już ma pierwsze sukcesy, choć jego plan na życie ma dwa warianty.

Raper z piosenkarką mamę

Talent artystyczny biegnie w genach Kopczyńskich. Podczas gdy rodzice robili kariery w muzyce i aktorstwie, Filip wybrał rap. "Jest na razie widzę bardzo dużo plusów. Z minusów, to odczułem tylko artykuły, pod którymi komentarze były przezabawne" - wyznał 18-latek w "Dzień Dobry TVN". Słynne nazwisko nie przytłacza go, wręcz przeciwnie - traktuje siebie po prostu jako "18-letniego chłopaka, który rozwija swoją zajawkę".

Patrycja Markowska wspiera syna w jego muzycznych próbach. Filip przyznał, że może liczyć na szczerą opinię rodziny. "Plusów jest cała masa, jak na przykład wsparcie w postaci tego, że mogę przyjść i zarapować coś mamie albo dziadkowi i wtedy dostanę od nich feedback, czy to jest fajne, nad czym mam popracować" - tłumaczył.

Początki były trudne - piosenkarka nie od razu zaakceptowała rapowe eksperymenty syna. "Jak puszczałem mamie rap, to na początku nie podobało jej się to, ale z czasem, jak zacząłem się rozwijać, pisać coraz bardziej dojrzałe teksty, to one naprawdę się jej spodobały. Parę razy się wzruszyła, jak słuchała moich tekstów" - zdradził Filip. To był przełom.

Fotografia to plan B młodego rapera

Mimo pasji do rapu, 18-latek nie stawiał wszystkiego na jedną kartę. Patrycja Markowska nauczyła go, że w branży artystycznej bezpieczeństwo to luksus. Filip poszedł na studia artystyczne i wybrał fotografię jako plan awaryjny. "Muzyka jest bardzo niepewna (...), a mama nauczyła mnie tego, że jednak fajnie jest mieć studia, jakiś plan B" - wyjaśnił w "Dzień Dobry TVN".

Fotografia to dla Filipa pasja od czterech lat. "Lubię stawiać na emocje na zdjęciach, lubię fotografować ludzi, przyrodę, ale tak przyszłościowo, zarobkowo, to myślę, że szedłbym w promocję, teledyski" - podsumował. Kombinacja rapu i wizualizacji mogłaby być jego przyszłością - albo jako solo artist, albo w branży kreatywnej.

Filip Kopczyński pokazuje, że będąc dzieckiem sławnych rodziców, potrafi zachować trzeźwość myślenia. Muzyka to jego pasja, ale studium fotograficzne daje mu bezpieczeństwo. A jeśli rap wypalić - zawsze zostanie mu teledysk do nakręcenia.