Bogusław Linda spał w gabinecie jej męża. Erwin Wencel twierdzi, że pewnej nocy wstał sprawdzić, czy gość jeszcze śpi - i zobaczył znacznie więcej, niż się spodziewał.

Bogusław Linda spał w gabinecie jej męża. Erwin Wencel twierdzi, że pewnej nocy wstał sprawdzić, czy gość jeszcze śpi - i zobaczył znacznie więcej, niż się spodziewał.

Ewa Wencel i Erwin Wencel - prawnik, scenarzysta - byli małżeństwem przez kilkanaście lat. Kiedy się rozstali, zrobili to bez konferencji prasowej. Aktorka do dziś konsekwentnie odmawia komentarza. Zapytana przez Michała Misiorka z Plejady, czy kiedykolwiek odniesie się do plotek o powodach rozpadu małżeństwa, odpowiedziała krótko: "Uważam, że w pewnych sytuacjach milczenie jest złotem".

Co Erwin Wencel powiedział w wywiadzie dla "Super Expressu"?

Kilka lat po rozwodzie były mąż aktorki udzielił wywiadu tabloidowi i opisał okoliczności, które - według niego - zniszczyły małżeństwo. Bogusław Linda miał być bliskim przyjacielem Erwina, na tyle bliskim, że mógł nocować w jego domu.

"To była taka przyjaźń męska, o jakiej się marzy. Była dla mnie rzeczą niebywale cenną, więc mój dom był domem Bogusia. Oddałem mu do dyspozycji mój gabinet, gdzie było osobne wygodne łóżko" - opowiadał Wencel na łamach "Super Expressu" w lipcu 2013 roku.

Dalej opisał, jak pewnej nocy miał podejść pod drzwi gabinetu i uchylić je. "Zobaczyłem, jak moja żona kocha się z Bogusiem. Moje małżeństwo się rozleciało, a przyjaźń się skończyła" - wyznał tabloidowi.

Ewa Wencel nie odpowiedziała na te słowa publicznie. Linda również się nie odezwał. Sprawa ucichła - przynajmniej oficjalnie.

Co u Ewy Wencel dziś?

Od tamtego czasu aktorka nie związała się z żadnym mężczyzną - przynajmniej nie publicznie. W wywiadzie dla "Tiny" przyznała, że samotność jej doskwiera, ale nie ma już energii budować czegoś od zera: "Chętnie podjęłabym jeszcze raz próbę założenia rodziny. Brakuje mi jej. Coraz częściej doskwiera mi samotność. Natomiast nie mam już czasu ani ochoty, żeby budować coś od początku".

Dziś jedynym mężczyzną, o którym mówi z czułością, jest syn Andrzej - fotosista pracujący na planach filmowych, absolwent łódzkiej Filmówki. "Andrzej jest moją jedyną rodziną. Zawsze mamy dla siebie czas, a to, że mogę na niego liczyć w każdej sytuacji, uważam za mój największy życiowy sukces" - powiedziała "Tinie".

Wencel od trzech lat kieruje warszawskim Teatrem Kwadrat. Marzy o tym, żeby wyprowadzić się z miasta - gdzieś, gdzie słychać tylko drzewa. Czy znajdzie tam też spokój po tym, co zdarzyło się w tamtym gabinecie? Tego już nie mówi.