Dwadzieścia pięć lat razem i dopiero teraz ślub. Eva Herzigova i Gregorio Marsiaj stanęli na ślubnym kobiercu w Turynie - na ceremonii nie zabrakło ich trzech synów.

Dwadzieścia pięć lat razem i dopiero teraz ślub. Eva Herzigova i Gregorio Marsiaj stanęli na ślubnym kobiercu w Turynie - na ceremonii nie zabrakło ich trzech synów.

Ślub w Turynie, wesele w restauracji - bez przepychu, za to z klasą

Para, która jest razem od początku 2001 roku, przysięgę złożyła w kościele San Vito w Turynie. Według włoskiego dziennika "La Repubblica" formalności dopełnili w historycznym Palazzo Carignano, po czym zaprosili bliskich do restauracji Del Cambio. Żadnego hucznego wesela - tylko rodzina, przyjaciele i trzej synowie pary.

Gregorio Marsiaj postawił na klasyczny, elegancki garnitur z szarym krawatem i białym kwiatem w klapie marynarki. Wyglądał jak z okładki. Ale to nie on był bohaterem zdjęć.

Ta suknia to nie był przypadek - Herzigova wiedziała, co robi

Pięćdziesięciotrzyletnia modelka wybrała zwiewną kreację w jasnym kolorze z charakterystycznymi marszczeniami i szerokimi rękawami - daleką od klasycznej ślubnej bieli. Do tego sandały na obcasie z kokardą i delikatne upięcie włosów ozdobione kwiatem. Romantycznie, lekko, bez pompy.

Herzigova karierę w modelingu zaczęła w latach 90. i błyskawicznie stała się twarzą największych domów mody. W 2007 roku porzuciła wybiegi dla reżyserii i kina. W 1996 roku wzięła ślub z gitarzystą Bon Jovi - tamten związek nie przetrwał. Z Marsiajim jest od ponad dwóch dekad i - jak widać - nie śpieszyło im się do urzędu stanu cywilnego.

Czy czekanie ćwierć wieku na ślub to nowy trend wśród gwiazd? Bo ta para właśnie udowodniła, że papier można podpisać kiedy się chce - i wyglądać przy tym lepiej niż niejeden świeżo upieczony małżeński duet.