Beata Ścibakówna patrzyła na scenę z telefonem w dłoni i od razu wrzuciła relację na InstaStories. Jej recenzja z występu córki na Open'erze? Dwie słowa: 'Po prostu petarda'.

Helena Englert zadebiutowała na Open'erze. Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny długo szukała swojej drogi - przez chwilę aktorstwo, potem moda, w końcu muzyka. Na koncie ma zaledwie kilka singli, więc zaproszenie na jeden z największych festiwali w Polsce zaskoczyło niejednego obserwatora sceny.

Internet nie był łaskawy

Mini-koncert Heli odbył się zgodnie z planem, ale opinie fanów w sieci poszły w różnych kierunkach. Spora część komentujących nie szczędziła krytyki - wytykano brak doświadczenia scenicznego i skromny repertuar. "Ile grała utworów? Bo ma chyba ze trzy", "Widać brak doświadczenia i umiejętności", "Chyba przez przypadek się znalazłaś na tej scenie, Helu" - pisali internauci pod relacjami z festiwalu. Pojawiły się też złośliwości o ekspresowym tempie kariery, jakby słowo "nepo baby" samo cisnęło się pod palce.

Nie zabrakło jednak i głosów w obronie. "Dałaś radę, a to był open'erowy wymagający tłum", "Świetna dziewczyna, podziwiam - na scenie petarda", "Było git, będzie tylko lepiej" - pisali ci, którym performance się spodobał. Opinie podzielone niemal równo na pół.

Mama wie swoje

Beata Ścibakówna śledziła córkę z zapartym tchem i nie kryła emocji. Na InstaStories opublikowała fragment występu Heli i skwitowała całość jednym zdaniem: "Po prostu petarda". Mama oceniła, sprawa zamknięta.

Czy internauci za kilka lat będą wspominać ten debiut inaczej? Helena ma czas - i, sądząc po reakcji mamy, silne wsparcie za kulisami. Piszcie w komentarzach - byliście na Open'erze i widzieliście ją na żywo?

Beata Ścibakówna oklaskuje występ Heli Englert
© Instagram
Występ Heleny Englert na Open'erze
© Pudelek Exclusive
Występ Heleny Englert na Open'erze
© Pudelek Exclusive
Beata Ścibakówna i Helena Englert
© AKPA
Beata Ścibakówna
© AKPA
Beata Ścibakówna
© AKPA