Małżeństwo z Redbadem Klynstrą-Komarnickim należy już do przeszłości. Emilia Komarnicka nie ukrywa, że to rozstanie przyniosło jej ulgę - i właśnie to wyznanie zelektryzowało widzów programu "halo tu polsat".

Emilia Komarnicka ma dwóch synów - urodzonych w 2018 i 2020 roku, jeszcze podczas związku z aktorem Redbadem Klynstrą-Komarnickim. Dziś wychowuje ich samodzielnie. I najwyraźniej nie żałuje żadnej z tych decyzji.

"Mi bardzo ulżyło"

Aktorka pojawiła się w programie "halo tu polsat", żeby porozmawiać o swojej książce "Czuję, że żyję". Szybko zrobiło się jednak bardzo prywatnie.

"Żyjemy w takich czasach, gdzie tych przewodników rodzicielstwa jest tak dużo, jest tak wielu ekspertów, że można zagubić w tym siebie. A w tej książce jest tak napisane: mamo, naprawdę robisz dobrą robotę" - mówiła Komarnicka w programie.

Przyznała też, że moment przełomowy w macierzyństwie przyszedł, gdy odpuściła sobie ideał. "Mi bardzo ulżyło, kiedy zrozumiałam, że macierzyństwa nie da się nauczyć" - powiedziała wprost.

To zdanie brzmi jak manifest. I chyba nie przypadkowo pada właśnie teraz, po tym wszystkim, przez co przeszła.

Czas nie wraca - i Komarnicka wie o tym lepiej niż ktokolwiek

Aktorka nie owijała w bawełnę, mówiąc o tym, jak szybko ucieka ten intensywny etap rodzicielstwa. "Ten czas nie jest z gumy. Mamy dzieci na całe życie, ale ta podróż taka intensywna i ten czas, kiedy mamy wpływ na to, żeby wypuścić w świat fajnego kogoś, jest ograniczony" - tłumaczyła w "halo tu polsat".

O przyjaźni z synami powiedziała ostrożnie, ale ciepło: "Jeżeli mówimy, że przyjaciel to ktoś, na kogo możesz zawsze liczyć i komu możesz zawsze zaufać i zwierzyć, to w tym kontekście tak".

Na koniec dodała coś, co brzmi jak rachunek sumienia po latach perfekcjonizmu: "Dzieci nauczyły mnie akceptacji, nauczyły mnie odpuszczania perfekcjonizmu, tego, że ja też potrafię się przyznać i powiedzieć, że popełniłam błąd".

Komarnicka nie gra dziś roli szczęśliwej celebrytki. Gra siebie - i to akurat jest zdecydowanie lepsza rola. Czy jej szczerość trafi do innych mam, które czują się zagubione w świecie ekspertów od wychowania? Dajcie znać w komentarzach.