Tata kupił jej wymarzony miętowy samochód. Chłopak postanowił go ulepszyć. Nikt jej nie zapytał.
Paulina Kozłowska, znana fanom jako była Mini Majka, wróciła do historii sprzed kilku lat i opowiedziała o tym, co podobno miało być wyjątkowym gestem ze strony byłego partnera. Skończyło się na łzach i kilku latach jazdy samochodem w kolorze, którego szczerze nie znosiła.
Miętowy samochód kontra pomarańczowa niespodzianka
Kozłowska opisała, że gdy przeprowadziła się do Krakowa i działała w Ekipie Friza, jej tata sprawił jej pierwszy własny samochód - dziewczęcy model w miętowym kolorze, do którego była mocno przywiązana. Radość nie trwała długo. Według jej słów były chłopak pewnego dnia wziął auto do warsztatu i postanowił działać na własną rękę.
"Mój były chłopak stwierdził, że ten samochód jest teraz w naprawie i zrobił mi niespodziankę. No i zobaczyłam ten samochód, a on totalnie zmienił kolor na taki dziwny pomarańczowy" - wspominała Kozłowska w nagraniu opublikowanym w sieci.
Efekt końcowy nie przypadł jej do gustu. "Naprawdę tak mi się ten kolor nie podobał. Był straszny. W ogóle nie pasował do mnie" - przyznała wprost.
Trzy lata w kolorze, który był "straszny"
Influencerka nie ukrywała, że w tamtym momencie emocje wzięły górę. Dziś, z dystansem, opowiada o tym ze śmiechem - choć przyznaje, że wtedy wcale nie było zabawnie.
"Ja miałam ochotę się popłakać wtedy, no ale jeździłam tym samochodem w tym kolorze chyba trzy albo cztery lata, więc jak widzicie, nawet nietrafiona niespodzianka została wykorzystana. Na pewno to wspomnienie zapamiętam do końca życia - było śmieszne, ale też trochę dla mnie straszne" - skwitowała.
Kozłowska jest byłą partnerką Mini Majka, jednej z twarzy Ekipy Friza. Para rozstała się jakiś czas temu, a Paulina stopniowo odchodzi od swojego wizerunku z tamtych lat. Wspomnienie o samochodzie to kolejna historia z epoki, którą influencerka coraz chętniej komentuje z dystansem.
Jedno jest pewne - następnym razem ktoś powinien zapytać o zdanie przed wizytą w lakierni. Co sądzicie o takiej niespodziance? Dajcie znać w komentarzach.


