360 domów, setki rodzin, jeden program - i teraz jeszcze spotkania na żywo. 'Nasz nowy dom' rusza z 27. sezonem i obiecuje fanom coś więcej niż tylko telewizję.

360 domów, setki rodzin, jeden program - i teraz jeszcze spotkania na żywo. 'Nasz nowy dom' rusza z 27. sezonem i obiecuje fanom coś więcej niż tylko telewizję.

Co nowego w 27. sezonie?

Ekipa 'Naszego nowego domu' po raz pierwszy wyjedzie do widzów - dosłownie. W ramach jesiennego sezonu zaplanowano lokalne wydarzenia w różnych regionach Polski, gdzie fani będą mogli spotkać twórców programu osobiście. Terminy i miejsca mają być ogłaszane na bieżąco w mediach społecznościowych formatu - więc jeśli śledzisz ich profile, miej oczy otwarte.

To spory krok dla produkcji, która przez lata budowała relację z widzami wyłącznie przez ekran. Teraz ta relacja ma dostać wymiar fizyczny.

900 tysięcy widzów i pytania o owce Wiesia

Poprzedni sezon 'Naszego nowego domu' zamknął się z wynikiem blisko 900 tysięcy widzów średnio na odcinek - co dawało Polsatowi pozycję lidera w swoim paśmie. Nie jest więc zaskoczeniem, że stacja inwestuje w dalszy rozwój marki.

Fani programu od dawna zalewają profile społecznościowe pytaniami o kulisy produkcji. Chcą wiedzieć m.in. czy Wiesio naprawdę hoduje owce, ile osób pracuje na planie i czy ekipa utrzymuje kontakt z rodzinami, którym pomogła. Odpowiedzi podobno już wkrótce.

Co myślisz - spotkasz ekipę 'Naszego nowego domu' na żywo, jeśli zajadą w twoje okolice? Daj znać w komentarzach.