Izabella Krzan wylądowała w Polsce i od razu chwyciła za telefon. Na Instagramie napisała tylko tyle, ile musiała - i ani słowa więcej.
Prowadząca Azję Express wróciła z planu drugiego sezonu i dała znać fanom jednym zdaniem. "'Proces układania zdarzeń chronologicznie'. Wróciłam" - napisała na Instagramie, opatrując wpis kadrami z zagranicznej wyprawy. Bez lokalizacji, bez szczegółów, bez spoilerów.
Krzan i Zillmann wróciły - ale milczą jak zaklęte
Krzan nie jest jedyną, która serwuje fanom apetyczną tajemnicę. Chwilę wcześniej podobny wpis opublikowała Katarzyna Zillmann, uczestniczka produkcji. "'Wracaj tylko cała i zdrowa' - od 15 lat słyszę od mamy wyruszając na kolejne wyprawy. Tym razem również melduję szczęśliwy powrót! Nie pytajcie o nic. O wszystkim będziemy dywagować na jesień" - ogłosiła na swoim profilu. Innymi słowy: wiemy, że wróciły. Wiemy, że żyją. I tyle nam wolno wiedzieć do jesieni.
Fani zareagowali dokładnie tak, jak można się było spodziewać - komentarze pod postem Krzan zalały się komplementami. "Najpiękniejsza dziewczyna w Polsce", "Słodko wyglądasz", "Ślicznie, pięknie, słonko kochane" - piszą obserwatorzy. Jeden komentarz wyróżnia się jednak na tle innych: "Hmmm, każdy może dopisać scenariusz jak potrafi". Ktoś wyraźnie nie zamierza czekać do jesieni.
Krzan już wiedziała, że chce więcej
Izabella Krzan nie ukrywała po debiutanckim sezonie, że rola prowadzącej Azji Express trafiła ją prosto w serce. W rozmowie z TVN mówiła bez ogródek: "Jest to moje spełnienie marzeń. Jestem głodna więcej. Było rzeczywiście mnóstwo emocji, fantastycznych zmian, które przechodziliśmy wszyscy. A ja cały czas mówiłam: 'Moi drodzy, wyścig zaczyna się właśnie teraz'". Stacja najwyraźniej to doceniła - i powierzyła jej drugi sezon.
Kiedy dokładnie zobaczymy nowe odcinki? Na razie wiadomo tylko tyle, że premiera planowana jest na jesień. Do tego czasu Krzan i spółka będą milczeć - a my możemy jedynie spekulować, co tym razem zgotowały uczestnikom produkcja i los. Jedno jest pewne: Krzan wróciła i chce więcej. Czy widzowie też?



