Marcin Dorociński mógł być zazdrosny. Zamiast tego zabrał głos na Instagramie i zrobił coś, co w show-biznesie rzadkie - szczerze pogratulował konkurencji. Serial Netflixa, w którym Tomasz Schuchardt wciela się w Wokulskiego, skrytykowano nie raz. Dorociński jednak widzi w nim 'wybitną kreację'.

Dorociński broni serialu Netflixa

Marcin Dorociński nie ukrywał, że obejrzał 'Lalkę' Pawła Maślony na Netflixie. W obszernym wpisie na Instagramie aktor kinowej wersji napisał wprost: 'Każdy artysta ma prawo do reinterpretacji, zabawy, szaleństwa i przygody. I w taką właśnie szaloną podróż zabrał mnie Paweł Maślona, a ja dałem mu się porwać'. To nie była zwykła grzeczność - Dorociński szczególnie wyróżnił Tomasza Schuchardta, nazywając jego grę 'wybitną'. Pochwały dostały też Sandra Drzymalska, Maria Kania i Jacek Braciak.

Co ważne - Dorociński zaapelował do fanów, żeby przestali porównywać obie produkcje w wojowniczy sposób. 'Bardzo bym chciał, żebyśmy potrafili rozmawiać o obu Lalkach kulturalnie. Za każdym filmem stoją ludzie, ich praca i emocje' - napisał. W branży to słowa rzadkie, zwłaszcza gdy mowa o konkurencyjnych projektach.

Apel za polskim kinem

Aktor nie zapomniał o swojej roli. Zachęcał widzów do kin, argumentując, że bilety to inwestycja w przyszłość polskiej kinematografii. 'Wasza obecność w kinach to wsparcie nie tylko naszego filmu, ale także dla polskiej kinematografii. Mamy nadzieję, że pełne sale pomogą producentom, dystrybutorom i sponsorom ponownie uwierzyć, że w Polsce można robić kino dobre i dochodowe' - zaznaczył.

Dorociński zachwycił się też samą dyskusją wokół Wokulskiego. Stwierdził, że to, iż powieść z XIX wieku wciąż dzieli opinię publiczną, jest znakiem zdrowia kultury. 'Czy jest coś piękniejszego niż naród, który debatuje o dziewiętnastowiecznej literaturze? Myślę, że Bolesław Prus gdzieś tam bardzo się cieszy. Sam liczył na literackiego Nobla, a dziś, w XXI wieku, Polska spiera się o to, czy Wokulski jest pozytywistą, romantykiem, a może stalkerem' - skomentował z humorem.

Na koniec zaapelował do wszystkich: 'Bierzcie z tego wszyscy! Znajdźcie swoją Lalkę! Czytajcie Prusa!' To rzadki moment w polskim show-biznesie - aktor zamiast drażnić konkurencję, buduje mosty.