Doda znalazła lekarstwo na depresję. Kosztuje tyle, ile jej nowy produkt ze sklepu - kakao z grzybami. Specjalistka od traumy reaguje jednym słowem: bestialskie.

Doda znalazła lekarstwo na depresję. Kosztuje tyle, ile jej nowy produkt ze sklepu - kakao z grzybami. Specjalistka od traumy reaguje jednym słowem: bestialskie.

Kawa, grzyby i koniec depresji - tak to widzi Doda

Wokalistka opublikowała nagranie, w którym opowiada o swoim nowym porannym rytuale. Odstawiła kawę półtora roku temu i twierdzi, że od tamtej pory nie ma stanów lękowych, ataków paniki ani epizodów depresyjnych. Cytat z jej własnych ust, dosłowny: "Jeżeli macie jakieś stany lękowe, ataki paniki czy epizody depresyjne - odkąd przestałam pić kawę całkowicie ich nie mam. Czuję się rewelacyjnie."

Zamiast kawy pije teraz kakao - ale nie byle jakie. Jak sama przyznała w nagraniu na Instagramie, stwierdziła, że "fajnie by było dodać jakieś drogocenne, zdrowotne grzyby, które mogłyby ją jakoś tam pobudzić". Efekt? Nowy produkt w jej autorskiej linii, gotowy do kupienia od razu pod wideo.

To nie pierwsza taka historia. Kilka lat temu Doda przekonywała, że pokonała Hashimoto dzięki własnym żelkom suplementacyjnym. Główny Inspektor Farmaceutyczny złożył wtedy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - zarzut dotyczył złamania prawa farmaceutycznego. Sprawa podobno wciąż nie ma finału, a artystka trzykrotnie miała nie stawiać się na wezwania do prokuratury.

Psychotraumatolog nie zostawiła na tym suchej nitki

Psycholog kliniczna i psychotraumatolog Marika Druzic nagrała osobną odpowiedź na filmik Dody. Jej słowa są jednoznaczne: "Powiem państwu, że jestem porażona tym materiałem. Zastanawiałam się gdzie są granice moralności, ale gdzie są? Tam gdzie można pieniądze zarobić." - powiedziała wprost w swoim nagraniu.

Specjalistka nie kwestionuje, że odstawienie kawy mogło Dodzie pomóc - istnieje zaburzenie lękowe związane ze spożyciem kofeiny. Ale podkreśla, że depresja i lęki mają najczęściej podłoże genetyczne, traumatyczne lub wynikają z długotrwałego stresu. Osoby, które się z nimi zmagają, są - jak powiedziała Druzic - "łatwym łupem dla tych ludzi, które obiecują szybkie rozwiązania". Użyła też słowa "bestialskie" i "bezczelne".

Doda jak dotąd nie odpowiedziała na krytykę ekspertki. Za to kakao z grzybami wciąż jest w sprzedaży.

Czy ktoś powinien w końcu powiedzieć Dodzie stop - czy fani sami muszą oceniać, co kupują? Napiszcie w komentarzach.

Marika Druzic
© TikTok
Doda
© Instagram
Doda
© Instagram