Maja Bohosiewicz ma dość. Na Instagramie zapytała wprost: dlaczego poświęcacie czas na analizowanie cudzych decyzji zamiast zająć się własnym życiem? Zbieżność z podobnym postem Olgi Frycz - podobno jej bliskiej przyjaciółki - fani uznali za nieprzypadkową.

Maja Bohosiewicz ma dość. Na Instagramie zapytała wprost: dlaczego poświęcacie czas na analizowanie cudzych decyzji zamiast zająć się własnym życiem? Zbieżność z podobnym postem Olgi Frycz - podobno jej bliskiej przyjaciółki - fani uznali za nieprzypadkową.

Co Maja napisała na Instagramie?

Bohosiewicz wzięła udział w trendzie "WTF IS" - polega on na narzekaniu na rzeczy, które cię irytują lub których po prostu nie rozumiesz. Aktorka nie owijała w bawełnę. W karuzeli na Instagramie napisała: "Ja mam WTF - na to, że ludzie mają WTF na tyle rzeczy. Macie czas analizować cudze ciała, portfele, decyzje?"

W kolejnym slajdzie poszła jeszcze dalej. "WTF - że w ogóle was to obchodzi, że o to dbacie? Że swoją najwyższą walutę, czyli czas, poświęcacie na analizowanie CUDZYCH decyzji OBCYCH ludzi. Dlaczego TF nie chcecie w tym czasie zająć się sobą i swoimi najbliższymi?" - napisała na InstaStory.

Na koniec dorzuciła listę alternatyw dla internetowych komentatorów: "Idź na spacer. Posłuchaj ptaków w parku. Ugotuj zupę. Ułóż puzzle z dzieckiem. Przytul psa. Wstań na wschód słońca. Posprzątaj sobie tę szufladę w kuchni, w której trzymasz wszystko. Wyłącz Instagram. Zacznij żyć."

A co z Olgą Frycz? Fani spekulują

Kilka dni wcześniej Olga Frycz opublikowała własną karuzulę w tym samym trendzie. Według obserwatorów aktorka miała w niej nawiązać do osób, które wrzucają zdjęcia z opisem prowokującym do oceny, a potem oburzają się na komentarze - i budują na tym markę osobistą. Fani od razu skojarzyli to z Bohosiewicz, która regularnie publikuje treści o swoim wyglądzie i stylu życia.

Czy to była szpila? Oficjalnie nic nie wiadomo - obie panie milczą na temat swojej relacji. Maja odpowiedziała jednak w tym samym stylu, dorzucając w opisie: "Wtf - wolałabym raczej i don't give a szyt" - co można odczytać jako: chce to zostawić za sobą i nie tracić energii na podobne przepychanki.

Przy okazji Bohosiewicz udostępniła też stary post sprzed kilku tygodni z dopiskiem: "Kochani - to nadal jest aktualne." Cokolwiek to znaczy.

Czy ta przyjaźń przeżywa kryzys, czy to tylko internetowe nieporozumienie dmuchane przez fanów? Napisz w komentarzach - bo my szczerze nie wiemy, a bardzo chcemy.

Maja Bohosiewicz odpowiada Oldze Frycz
© Instagram
Maja Bohosiewicz
© Instagram
Maja Bohosiewicz
© Instagram
Maja Bohosiewicz
© Instagram
Maja Bohosiewicz
© Instagram
Maja Bohosiewicz
© Instagram