Debata o wolności w Gdańsku. Pytanie o wyrok. I Doda, która nie zostawiła suchej nitki na tym, jak media dobierają tematy.
Dorota Rabczewska pojawiła się na debacie "Granice Wolności" w Gdańsku i szybko okazało się, że to nie będzie spokojna rozmowa o ideach. Dziennikarka Magdalena Rigamonti zapytała ją wprost o prawomocny wyrok - i o to, jak się z nim żyje w mieście określanym jako symbol wolności.
Przypomnienie dla tych, którzy nie śledzili sprawy: w styczniu 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał wyrok skazujący Dodę za czyny związane z postępowaniem wobec jej byłego partnera Emila Haidara. Artystka podobno miała zlecić zastraszanie go. Kara to rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywna 100 tys. zł.
"Gdzie są takie komentarze?"
Rigamonti przytoczyła internetowe reakcje na obecność Dody w Gdańsku - w tym komentarze podpisane z imienia i nazwiska, kwestionujące, czy kobieta z prawomocnym wyrokiem powinna być twarzą debaty o wolności.
Doda nie zamierzała odpowiadać tylko na to pytanie. Zamiast tego odwróciła kamerę.
"Gdzie są komentarze: Naprawdę Doda? Osoba, która uratowała sto pięćdziesiąt osób chorych na białaczkę i zebrała dwieście pięćdziesiąt tysięcy dawców szpiku?" - mówiła artystka podczas debaty. "Naprawdę Doda, która zmieniła los zwierząt w schroniskach, ponieważ inne gwiazdy miały to w dupie?"
Kiedy dziennikarka próbowała zaznaczyć, że pozytywne komentarze też się pojawiały, Doda nie odpuściła.
"Nie ma blasku bez mroku"
"No dobra, ale ty dałaś tylko ten przykład, więc widzę, że cedujesz uwagę na same negatywy" - powiedziała Rabczewska wprost w twarz Rigamonti.
I dodała coś, co brzmi jak jej osobiste credo: "Nie zauważyłam, żeby moje kłótnie z moimi byłymi partnerami, które w konsekwencji dają mi jakiś wyrok, w jakikolwiek sposób źle zadziałały na psy w schroniskach albo na dzieci leżące onkologicznie chore."
Można się z tym nie zgadzać. Można też przyznać, że Doda - niezależnie co sądzimy o wyroku - od lat robi rzeczy, o których inne gwiazdy mówią głównie na Instagramie.
Pytanie, które zostaje po tej debacie: czy prawomocny wyrok przekreśla dorobek charytatywny? A może jedno z drugim nie ma nic wspólnego? Napisz w komentarzach - bo to nie jest tak oczywiste, jak się wydaje.


