Edyta Górniak nie owijała w bawełnę i wprost wskazała Skolima jako winnego opóźnienia wspólnego koncertu. Na scenie towarzyszył jej syn Allan Krupa.
Skolim się spóźnił, fani czekali, a Górniak wzięła telefon i powiedziała wszystko wprost. Na Instagramie, bez dyplomacji, bez PR-owskiego wygładzania.
W ostatnią sobotę
Edyta Górniak i Skolim mieli wystąpić na jednym wydarzeniu. Plan był prosty - Skolim kończy,
Górniak zaczyna. Rzeczywistość okazała się inna.
Diwa nie zostawiła fanów bez wyjaśnień. Zamiast milczeć, weszła na Instagram i powiedziała wprost.
Górniak nazwała winnego po imieniu
Edyta Górniak bez ogródek wskazała na Skolima jako przyczynę całego zamieszania. W relacji na Instagramie przekazała fanom: "Cześć, kochani. Całuję wszystkich, którzy przyjechali na nasz koncert. Nasz koncert się opóźni dlatego, że Skolim się spóźnił i dopiero zaczyna swój koncert, który miał się właśnie kończyć. Tak więc proszę was o cierpliwość. Do zobaczenia".
Krótko, konkretnie i bez litości. Skolim nie skomentował publicznie tej sytuacji.
Dla fanów diwy wieczór miał jednak swój dodatkowy smaczek - na scenie obok mamy pojawił się jej syn,
Allan Krupa. To nie był przypadek.
Allan Krupa na scenie z mamą. Ona sama przyznaje, że to dziwne
Współpraca Górniak z synem trwa już od jakiegoś czasu i - jak sama podkreśla - nie wynika z nepotyzmu. W rozmowie z Hot Plotą tłumaczyła, że Allan musiał na tę współpracę po prostu zasłużyć.
"Przepraszam synuś. Z rodziną się trochę inaczej pracuje" - mówiła z rozbrajającą szczerością.
Przy okazji przyznała, że trasa koncertowa to zupełnie inne warunki niż produkcje telewizyjne. "Kiedy gra się po prostu dla publiczności na rynkach, to możemy się swobodniej bawić tym dźwiękiem" - tłumaczyła w tym samym wywiadzie.
Nie ukrywała też pewnej nostalgii. "On się świetnie odnajduje, tylko dla mnie to jest takie dziwne. No bo kiedy urósł i dlaczego? Jak był mały to się odnajdywałam, a teraz nie wiem, jak się do niego zwracać" - śmiała się Górniak.
Czyli: syn dorosły, talent potwierdzony, ale mama wciąż patrzy na niego jak na dziecko. Kto z rodziców tego nie zna?
Co myślicie - Skolim powinien przeprosić publicznie, czy to tylko showbiznesowe spóźnienie bez znaczenia? Piszcie w komentarzach.
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.