Reżyser krytykuje ją publicznie. Ona odpowiada jego własnym SMS-em sprzed kilku miesięcy. Doda właśnie pokazała, jak wyglądał Pańszczyk, gdy myślał, że są po dobrej stronie.

Michał Pańszczyk - reżyser trasy koncertowej "Aquaria Tour" Dody - udzielił wywiadu w podcaście "Matcha Talks". Bez owijania w bawełnę nazwał piosenkarkę osobą "egotyczną, arogancką i zadufaną w sobie". Dodał, że atmosfera we współpracy była tak toksyczna, że wyprowadził się z Warszawy i ograniczył działalność w show-biznesie.

Jednak drogi Dody i Pańszczyka nie rozeszły się od razu. Reżyser trafił na trasę jako twórca show, a początki były obiecujące - wokalistka chwaliła jego pomysły, dziękowała mu ze sceny. Zgrzyty miały pojawić się, gdy Pańszczyk publicznie wyżej ocenił dokument Edyty Górniak niż produkcję Dody. Skończyło się blokadą w social mediach. Według reżysera, iskrą do zerwania współpracy była jego odmowa nakręcenia teledysku bez zaliczki - po tym Doda miała zacząć umniejszać jego rolę i sama określać siebie mianem reżyserki trasy.

Doda odpowiada - ale nie tak, jak myślisz

Gdy serwis Plotek poprosił Rabczewską o komentarz, ta najpierw wzięła na celownik prowadzącą podcast, Julię Izmałkową. "Nie promuję podcastów twórczyni, która swoimi treściami namawia do picia alkoholu. (...) Codziennie 110 osób umiera przez alkohol" - powiedziała Doda w oświadczeniu przesłanym redakcji.

Prawdziwy cios przyszedł jednak później. Zamiast wdawać się w słowną bijatykę, Doda opublikowała prywatną wiadomość, którą Pańszczyk miał wysłać do niej zaledwie kilka miesięcy temu:

"Przeszłaś transformację, która zasługuje na pochwałę. Oni stoją rozwojowo w miejscu, trzymają się żali i karmią się nienawiścią. (...) Trzymam kciuki za ciebie, żebyś jednak potrafiła być ponad to i już absolutnie nie reagować na ich gniew" - miał napisać reżyser.

Po zacytowaniu tej wiadomości Doda dorzuciła tylko jedno zdanie: "I zrobię to, co sam mi kiedyś poradził w wiadomości - nie reaguję na gniew innych".

Szach-mat czy dopiero początek?

Ruch Dody jest sprytny - zamiast krzyczeć, pozwoliła Pańszczykowi skompromitować się jego własnym słowami. Pytanie, czy reżyser uzna, że SMS był prywatny i sprawa wróci ze zdwojoną siłą.

Co ciekawe, Pańszczyk w tym samym wywiadzie przyznał, że docenia talent Dody. Najwyraźniej doceniał go też całkiem niedawno - o czym wokalistka właśnie wszystkich poinformowała.

Jak myślicie - Doda tym razem wygrała? Dajcie znać w komentarzach.

Michał Pańszczyk
© YouTube
Doda
© KAPIF
Doda
© KAPIF
Doda
© KAPIF
Doda
© KAPiF