Ewelina Ruckgaber nie owijała w bawełnę. W podcaście powiedziała wprost, że boi się mieć dziecko - i ma ku temu konkretny powód.
Ewelina Ruckgaber nie owijała w bawełnę. W podcaście powiedziała wprost, że boi się mieć dziecko - i ma ku temu konkretny powód.
Aktorka znana z serialu Gliniarze ukończyła Wydział Aktorski krakowskiej PWST. Dyplom ma, warsztat ma, doświadczenie ma. A mimo to, jak sama twierdzi, media jej nie wykorzystują - i nie ma co do tego złudzeń, dlaczego tak jest.
"Media lubią osoby, które nie myślą"
W rozmowie z Urszulą Grabowską w podcaście "Boska Grabowska" Ruckgaber powiedziała bez ogródek: "Ja na pewno jestem przez media niedoceniana i niewykorzystywana, tak jak mogłabym być i powiem, z czego to wynika: bo ja myślę zanim coś powiem. A media bardzo lubią osoby, które nie myślą".
Mocne słowa. Ale to dopiero wstęp do tego, co powiedzieć miała dalej.
Ruckgaber wzięła na celownik uczestników reality show - bez podawania nazwisk, ale z detalami, które każdy rozpozna. "Kto jest teraz gwiazdą? Największymi gwiazdami są ludzie z reality show, ludzie, którzy nic sobą nie reprezentują, nie potrafią się wyrażać po polsku, nie myślą kompletnie, co mówią, przeklinają, chodzą nawalone, rozbierają się na umór" - mówiła w podcaście.
Nie jest w tym odosobniona. Ewa Wiśniewska niedawno w Plejadzie grzmiała, że aktor bez dyplomu to amator: "Chciałabym zobaczyć, jak ktoś z ulicy wchodzi do filharmonii i gra koncert Chopina". Wojciech Wysocki z kolei narzeka na brak głosu i dykcji u osób wychodzących na scenę. Środowisko aktorskie coraz głośniej mówi to, o czym wcześniej szeptało.
"Boję się mieć dziecko. Nie wiem, w jaki świat ono wejdzie"
Ruckgaber poszła jednak dalej niż większość koleżanek i kolegów po fachu. Frustracja show biznesem przełożyła się u niej na coś bardzo osobistego.
"To jest jedna z rzeczy, przez które ja boję się mieć dziecko. Bo ja nie wiem, w jaki świat ono wejdzie" - wyznała w podcaście Grabowskiej.
I dodała, celując w twórców i media, które z uczestników platform streamingowych robią gwiazdy: "Naprawdę my robimy gwiazdę z takiej osoby? No to gratuluję naszym dzieciom za parę lat".
Warto dodać, że aktorka miała okazję poznać osobiście Gabriela Seweryna - gwiazdę reality show - i nawet się zaprzyjaźnili. Mimo to jej ocena całego zjawiska pozostaje jednoznaczna: to, co dzieje się w mediach, wymknęło się spod kontroli.
Trudno nie zapytać: ile dyplomowanych aktorów myśli dokładnie to samo, ale milczy, bo media - jak sama Ruckgaber sugeruje - nie lubią tych, którzy myślą?



