Doda zorganizowała własny obóz wellness i przy okazji wystawiła konkurencji ocenę. Lewandowska i Chodakowska nie wypadły najlepiej.
Doda ruszyła z Doda Mega Camp - pięciogwiazdkowy hotel w Gródku nad Dunajcem, 60 uczestniczek, cena 7,5 tys. zł od osoby. Miejsca rozeszły się błyskawicznie. A przy okazji promocji swojego projektu piosenkarka postanowiła powiedzieć wprost, co myśli o campach Ewy Chodakowskiej i Anny Lewandowskiej.
Doda kontra Lewandowska i Chodakowska - kto ma więcej?
Porównanie ofert to sport, w którym Doda czuje się jak ryba w wodzie. Zapytana o konkurencję, nie gryzła się w język. W rozmowie z portalem Plotek powiedziała wprost: "Orientowałam się, jakie są ceny rynkowe. Wiem też, co mają w swojej ofercie i zdaję sobie sprawę, że mam dwa razy więcej. Albo trzy." Skromnie.
Artystka podkreśliła też, że jej camp to kameralne wydarzenie - maksymalnie 60 kobiet, co ma gwarantować indywidualne podejście do każdej uczestniczki. Przy campach Chodakowskiej czy Lewandowskiej, według Dody, liczby są znacznie większe. "Chcemy z trenerkami i osobami, które są odpowiedzialne za ich progres mentalno-merytoryczny, skupić się na każdej z nich" - tłumaczyła. Pierwsza edycja ruszyła 12 lipca.
Co dokładnie oferuje Doda Mega Camp?
Program brzmi jak coś między spa, terapią grupową a kursem samoobrony. Na uczestniczki czekało podobno siedmiu specjalistów - psycholog, prawnik, zielarka zajmująca się ziołolecznictwem, dietetyk, instruktor sztuk walki oraz ekspertka od holistycznej pielęgnacji skóry. Doda wyraźnie postawiła na różnorodność - zamiast kolejnego obozu z matą do jogi i smoothie na śniadanie.
"Niektóre osoby, które przyjeżdżają do nas, były również na campach osób, o których wspomniałeś" - zaznaczyła piosenkarka w rozmowie z Plotkiem, sugerując, że jej uczestniczki mają punkt odniesienia. Co to oznacza w praktyce - tego już nie dopowiedziała. Ale domyślić się nie trudno.
Czy Ewa Chodakowska i Anna Lewandowska odpowiedzą na te słowa? Na razie cisza. Fani Dody są zachwyceni, fani trenerek - nieco mniej. A 40-letnia wokalistka robi swoje: sprzedała wszystkie miejsca, zebrała pochwały i przy okazji wywołała małą burzę w branży wellness. Klasyczna Doda.
Co myślicie - camp za 7,5 tys. zł to wygórowana cena, czy uczciwa za taki program? Piszcie w komentarzach.







