7500 złotych, pięć nocy i zero głaskania po głowie - taki deal zaproponowała Doda fankom, które wyprzedały camp w kilka dni. Teraz wyciekło menu.
Dorota Rabczewska postanowiła wejść na rynek campów fitness i od razu uderzyła w najwyższą półkę. Doda Mega Camp odbędzie się w dniach 12-17 lipca nad Jeziorem Rożnowskim, a cena 7500 zł za uczestnictwo nie odstraszyła nikogo - miejsca zniknęły błyskawicznie.
Doda kontra Lewandowska i Chodakowska - co oferuje camp za 7500 zł?
W cenę wchodzi 5 noclegów w hotelu Heron Live Hotel *****, pełne wyżywienie - śniadanie, lunch i kolacja - oraz codzienne treningi z profesjonalistami. W ekipie specjalistów znajdą się psycholog, dietetyk, zielarka zajmująca się ziołolecznictwem, ekspert od pielęgnacji skóry oraz instruktor sztuk walki. Doda nie ukrywa, że celuje w coś innego niż oferty Anny Lewandowskiej czy Ewy Chodakowskiej.
W rozmowie z Kozaczkiem powiedziała wprost: "Moje campy nie będą w ogóle podobne do tych, które organizują dziewczyny. Tak samo będziemy ćwiczyć ciało jak i mental." Szczegółów pomysłów nie zdradziła - przyznała, że boi się, iż ktoś je skopiuje.
Doda ostrzega: nie spodziewaj się taryfy ulgowej
Uczestniczki nie mogą liczyć na pobłażliwość. Doda zapowiedziała w wywiadzie dla Kozaczka, że jej styl motywowania jest "trochę drastyczny, trochę bezpośredni i mało subtelny" - i właśnie dlatego skuteczny. Podobno odchudziła już kilka bliskich koleżanek, w tym jedną osobę publiczną.
"Ja nie będę głaskać nikogo po głowie. Jestem osobą, która potrafi przemówić do rozsądku, potrząsnąć osobą, zmotywować, zbudzić do działania" - mówiła wokalistka. Do sportu zaraził ją ojciec - sztangista, przy którym jako dziecko bywała na zawodach i trenowała bieganie.
Camp wyprzedany, menu ujawnione, zasady jasne. Pytanie tylko jedno - czy fanki Dody wiedzą, na co się piszą?










