Doda siedzi naprzeciwko Marioli Bojarskiej-Ferenc i mówi, że Radosław Majdan trafił idealnie. Nie ma sarkazmu. Nie ma szpileczki. Jest tylko szczerość, która zatkała chyba wszystkich.
Wywiad w magazynie "Viva!" miał być rozmową o związkach Dody. I był - tyle że nie w stylu, jakiego wszyscy się spodziewali.
Rabczewska i Majdan rozstali się w 2008 roku po trzech latach małżeństwa. Przez lata w mediach nie brakowało spekulacji o rzekomej niewierności piłkarza jako przyczynie rozpadu związku - sam Majdan nigdy tego oficjalnie nie potwierdził. Relacje między byłymi małżonkami od tamtej pory opisywano jako chłodne.
"Trafił swój na swego"
Mariola Bojarska-Ferenc przypomniała Dodzie scenę z programu "Bar", gdzie Majdan zlizywał tort z wokalistki - i porównanie ich do polskich Beckhamów. Doda nie uciekła od tematu.
Kiedy prowadząca dodała, że tego samego porównania do Victorii i Davida użyła Małgorzata Rozenek-Majdan w "Azji Express", Rabczewska zareagowała spokojnie i bez złośliwości.
- Ja uważam, że oni do siebie pasują idealnie i najlepiej. Uważam, że tak jak na siebie trafili, to rzadko kiedy ktoś tak na siebie trafia. I po prostu trafił swój na swego - powiedziała Doda w rozmowie opublikowanej przez magazyn "Viva!".
Jeden cytat i cisza. Żadnego "ale". Żadnej dogrywki.
Doda i Majdan - historia, która wciąż wraca
W wywiadzie dla WP Rabczewska deklarowała wcześniej, że relacja z Radosławem "już nie wywołuje emocji". Sądząc po słowach z "Vivy!" - coś w tym jest. Spokój, który brzmi autentycznie, robi większe wrażenie niż każda szpilka.
Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan są razem od lat i uchodzą za jeden z najbardziej stabilnych związków polskiego show-biznesu. Doda podobno to dostrzega - i najwyraźniej docenia.
Czy to oznacza ostateczne zamknięcie rozdziału? A może po prostu Rabczewska wie, że hojność wobec byłych też bywa wizerunkowo opłacalna? Piszcie w komentarzach - bo opinie będą różne.



