Daniel Martyniuk usiadł przed komisją wojskową w "Nasi w mundurach" i rozprawiał się z przeszłością jak na spowiedzi. Nie krył, że afera w samolocie obeszła mu się nie tylko wstydem - ojciec Zenon dosłownie odciął mu dostęp do pieniędzy, a on znalazł się w długu w banku.

Awantura w samolocie i jej konsekwencje

Gdy mundurowi zapytali Daniela Martyniuka wprost o głośną aferę na pokładzie Wizz Air z roku temu, nie krył się z niczym. Według jego relacji wszystko zaczęło się od zwykłego zamówienia przy wózku pokładowym. Stewardessa nie chciała sprzedać mu dwóch piw - mogła dać mu tylko Coca-Colę. "Ja na początku myślałem, że to żart, bo nie byłem aż tak pijany" - wyznał przed komisją.

Ale ton rozmowy się zaostrzył. Ktoś powiedział mu "Zamknij mordę, Martyniuczku" - i od tamtej pory sytuacja wymknęła się spod kontroli. "Od słowa do słowa ze wszystkimi zaczęliśmy się tam obrażać" - opisywał 35-latek. Rzeczywiście, kapitan samolotu musiał awaryjnie lądować w Nicei, skąd Daniela wyprowadziła lokalna policja.

Ojciec zamknął mu portfel

Prawdziwy bomba wybuchła jednak, gdy wojskowi zapytali wprost: ile kosztowała go ta niefortunna pyskówka? Daniel wyraźnie posmutniał. "Największy to był wstyd. I to, że rozczarowałem rodziców i przynoszę taką hańbę" - zaczął, a potem dodał cicho: "Wiem, że tato od tamtej pory na dobre odciął mnie od pieniędzy. Teraz mam niezły dług w banku".

Syn słynnego Zenona Martyniuka wyznał, że konsekwencje były dla niego dotkliwe. Nie tylko stracił dostęp do gotówki - znalazł się w długu, co zmusiło go do zmierzenia się z rzeczywistością. Może dlatego właśnie zdecydował się na udział w "Nasi w mundurach" - reality show TTV, gdzie celebryci przechodzą rygorystyczne szkolenie wojskowe.

Montaż, który go skazał

Daniel nie omieszkał też wbić szpilkę mediom. Sugerował, że padł ofiarą bezlitosnego montażu. "Tylko jak to było pokazane w telewizji i na różnych kanałach, to głosy innych były powycinane i tylko mnie było słychać" - narzekał przed komisją, wskazując na medialny lynch, który przyczynił się do jego reputacji "czarnej owcy" Podlasia.

Teraz 35-latek stara się wyjść z cienia ojca i udowodnić, że potrafi być zdyscyplinowanym mężczyzną. Przed mundurami nie krył, że alkohol był źródłem jego poprzednich potknięć. Czy udział w programie rzeczywiście zmieni jego wizerunek? Fani czekają na odpowiedź.

Daniel Martyniuk
© Instagram
Daniel Martyniuk
© AKPA
Daniel Martyniuk
© AKPA
Zenon Martyniuk
© AKPA
Zenon Martyniuk
© AKPA