Czterdzieści lat razem - w domu i na planie. Piotr Cyrwus w nowym wywiadzie powiedział wprost, że tak długi związek to nie bajka, tylko 'wyboista droga'.

Czterdzieści lat razem - w domu i na planie. Piotr Cyrwus w nowym wywiadzie powiedział wprost, że tak długi związek to nie bajka, tylko wyboista droga.

Poznali się na studiach, zostali na całe życie

Piotr Cyrwus i Maja Barełkowska trafili na siebie w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie - studiowali na tym samym roku. Nie było iskry ani motylków w brzuchu. Była przyjaźń, która z czasem przerodziła się w coś trwalszego. "Najpierw się kolegowaliśmy, przyjaźniliśmy, a potem nie nazwałabym tego jakimś zakochaniem typu motylki. Uważam, że to lepiej. Nabrałam po prostu takiego głębokiego przekonania, że tak powinno być" - mówiła Barełkowska w rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl.

Ślub wzięli w 1985 roku. Od tamtej pory nie tylko dzielą życie prywatne, ale też pracę. Oboje są aktorami - i to widać w każdym zdaniu, które Cyrwus wypowiada o żonie.

"Czasem mam wrażenie, że jesteśmy aż za blisko"

65-letni aktor nie owijał w bawełnę w najnowszym wywiadzie dla TVN. Przyznał otwarcie, że tyle lat razem to nie jest sielanka - to codzienna robota. "Czasem mam wrażenie, że jesteśmy aż za blisko. Jesteśmy razem w pracy. Jesteśmy razem w domu. Taki długi związek to bardzo wyboista droga, więc o nudzie nie ma mowy" - powiedział ze śmiechem.

Jednocześnie nie kryje, ile żonie zawdzięcza. "Moja żona od zawsze mnie inspiruje. Jest niesamowicie mądra. I czasem potrafi mnie też porządnie wnerwić" - dodał w tym samym wywiadzie.

Cyrwus przyznał też, że przez cztery dekady nie brakowało im trudnych momentów. "Różne rzeczy wydarzyły się w naszym życiu. I przez wszystkie przeszliśmy razem. Jesteśmy wobec siebie szczerzy. Jesteśmy po prostu sobą. I właśnie to uważam za najpiękniejsze. Że po tylu latach wciąż możemy być sobą" - podkreślił.

Kiedy ostatnio słyszałaś, żeby jakiś aktor powiedział coś tak prostego - i tak prawdziwego - o własnym małżeństwie? Co na to fani?