Zamknęła oczy i kiedy je otworzyła, był rok 2005. Tylko że teraz ma przy sobie 21 lat doświadczeń więcej. Mandaryna w rozmowie z Pomponikiem opowiedziała, jak to właściwie doszło do powrotu z Michałem Wiśniewskim.
Zamknęła oczy i kiedy je otworzyła, był rok 2005. Tylko że teraz ma przy sobie 21 lat doświadczeń więcej. Mandaryna w rozmowie z Pomponikiem opowiedziała, jak to właściwie doszło do powrotu z Michałem Wiśniewskim.
Memy kolekcjonuje, szczęście planuje
Od niedzieli, gdy Wiśniewski oficjalnie potwierdził związek w mediach społecznościowych, internet dosłownie nie odpuszcza. Setki memów, komentarze celebrytów, psycholodzy od związków z opiniami - powrót pary po ponad 21 latach od rozwodu okrzyknięto błyskawicznie "powrotem dekady".
Mandaryna nie kryje, że jej to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. W wywiadzie dla Pomponika powiedziała wprost: "To jest dla mnie szalenie miłe, bo tych artykułów rzeczywiście jest bardzo dużo i niektóre memy są tak zabawne, że aż się kolekcjonuje, bo sprawiają mi dużo radości. Natomiast no zamierzam być szczęśliwa. To chyba w sumie fajnie. Na razie bardzo się cieszymy."
Artystka opisała swoje obecne uczucia równie poetycko: "Zamknęłam oczy i je otworzyłam i jestem dalej w 2005, ale mam nadzieję z mądrością z doświadczeniem i z wiedzą z 2026." Brzmi jak kobieta, która tym razem wie, czego chce.
Ślub? Mandaryna się roześmiała
Reporter Pomponika zapytał o to, co wszyscy chcieli wiedzieć - czy para planuje kolejny ślub. Przypomnijmy: ich pierwsze wesele na biegunie w 2003 roku było wydarzeniem roku, a reality show dokumentujące ich życie oglądała cała Polska.
Tym razem Mandaryna odpowiedziała krótko i bez owijania w bawełnę. Najpierw śmiech, potem: "Nie, nie planujemy, po prostu będzie się nam fajnie żyło i możecie nam kibicować."
Jasne stanowisko. Para podobno skupia się na teraźniejszości, nie na ceremonii. Fani i tak już kibicują - wystarczy spojrzeć na liczbę memów w sieci.
Czy tym razem Wiśniewskiemu i Mandarynie uda się to, co nie wyszło dwadzieścia lat temu? Piszcie w komentarzach - wierzycie w ten związek?


