W napisach końcowych 'Klanu' z 1997 roku widnieje 'R. Cieszkowski'. Rafał Cieszyński był wtedy studentem i nikomu nie chciało się sprawdzić, jak naprawdę się nazywa.

Dziś kojarzy się go głównie z posterunkiem w Sandomierzu. Ale zanim Rafał Cieszyński zaczął grać Gibalskiego w 'Ojcu Mateuszu', zaliczył kilka odcinków najdłużej emitowanej polskiej telenoweli - i przy okazji wpadkę, o której przez lata nikt nie mówił.

Studniówka, kolega Agnieszki i błąd w napisach

Cieszyński pojawił się w 'Klanie' już w pierwszym sezonie, w 1997 roku. Wcielał się w Marcina - kolegę Agnieszki Lubicz granej przez Paulinę Holtz. Wątek był prosty: chłopak chciał zabrać ukochaną na studniówkę. Aktor pojawił się w odcinkach 2., 53. i 54., wrócił jeszcze w kilku epizodach drugiego sezonu, a w 2001 roku zaliczył jeden epizod jako bibliotekarz.

I tu zaczyna się najciekawsza część tej historii. W archiwalnych napisach końcowych jego nazwisko widnieje jako "R. Cieszkowski". Produkcja po prostu się pomyliła. Cieszyński był wtedy studentem, więc nikt specjalnie nie drążył tematu - ani on, ani ekipa.

Rodzina aktorska z córką, która może pójść w ich ślady

Od 2007 roku Rafał Cieszyński jest mężem aktorki Alżbety Lenskiej. Para ma dwoje dzieci - córkę Zofię i syna Antoniego. To właśnie Zofia coraz częściej pojawia się na branżowych wydarzeniach i zwraca uwagę zarówno urodą, jak i podobieństwem do mamy.

Ma już pierwsze doświadczenia sceniczne, choć sama przyznaje, że nie podjęła jeszcze żadnej decyzji. "Nie wiem jeszcze do końca, co chcę robić w przyszłości, ale na pewno coś, co kocham i co będzie mi sprawiało przyjemność. Myślę też o rozwijaniu moich hobby i sporcie, nie tylko o aktorstwie, ale sprawia mi to przyjemność na pewno" - mówiła w programie 'halo tu polsat'.

Talent w tej rodzinie najwyraźniej jest dziedziczny. Pytanie tylko, czy Zofia zdecyduje się z niego skorzystać zawodowo.