Mandaryna przez lata milczała o finansach za 'Ev'ry Night', przebój, który zmienił jej karierę. Teraz, w szczerym wywiadzie, wokalistka ujawniła, że do jej portfela z tego hitu nie trafiło nic - i ma na to konkretny powód.
# Mandaryna rozlicza się z przeszłością
Mandaryna nie dostała ani grosza za "Ev'ry Night". Piosenkę, która w 2005 roku rozjechała się po Polsce jak lawina, wyprodukowali inni - i to oni zabrali całą kasę. Dziś wokalistka o tym mówi otwarcie, bez żadnych owijania w bawełnę.
"To nie ja zarobiłam na tej piosence, bo to nie ja ją wyprodukowałam" - powiedziała w rozmowie z magazynem "Viva!". Ale tutaj robi zwrot - Mandaryna nie narzeka. Wręcz przeciwnie.
Miliony monet, które zatoczyły koło
Mandaryna w wywiadzie dla "Vivy!" wyjaśniła, że zarobki pieniężne to dla niej nieistotny aspekt hitu. "To ja się nią cieszę i to są dla mnie te miliony monet, które tak pięknie zatoczyły koło. To jest coś, czego nawet nie da się policzyć. Piosenka jest dużo więcej warta" - stwierdziła.
Wokalistka przyznała też, że sama ma problem z finansami. "Ja daję z siebie tysiąc procent - i na koncertach, i wszędzie, natomiast w liczenie jestem mega słaba" - wyjaśniła ze śmiechem.
Pomimo że od powstania "Ev'ry Night" minęło ponad 20 lat, Mandaryna wciąż utrzymuje kontakt z osobami, które stworzyły dla niej ten przebój. To pokazuje, że dla niej związek z muzyką to nie tylko pieniądze, ale rzeczywista relacja z ludźmi, którzy ją tworzą.
Taniec z Gwiazdami zmienia perspektywę
Dziś Mandaryna znowu jest na ustach - tym razem za sprawą "Tańca z Gwiazdami", gdzie zmaga się z innymi uczestnikami w walce o Kryształową Kulę. Powrót do mediów zabrał ją też z powrotem do Michała Wiśniewskiego, z którym wznowiła relację.
Ale to właśnie uczestnictwo w show sprawiło, że wokalistka zaczęła na nowo patrzeć na swoją karierę - w tym na tamte lata, gdy "Ev'ry Night" podbiła Sopot i polska radiowęzłówkę. Podobno producentom zawsze dziękuje, nigdy nie żaliła się publicznie na podział zarobków.



