Kostka powiedziała: nie. Maja Chwalińska nie wystąpi w turnieju WTA 250 w Hamburgu, który startuje już 20 lipca - zdecydował zespół medyczny po konsultacjach z tenisistką.
Kostka powiedziała: nie. Maja Chwalińska nie wystąpi w turnieju WTA 250 w Hamburgu, który startuje już 20 lipca - zdecydował zespół medyczny po konsultacjach z tenisistką.
Oficjalny komunikat klubu nie pozostawia złudzeń
Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała opublikował w środę oświadczenie w sprawie startu Chwalińskiej w Hamburg Ladies Open. Werdykt jest jednoznaczny - mimo że stan zdrowia tenisistki się poprawia, powrót do rywalizacji zostaje wstrzymany.
"Maja niestety nie wystąpi w tegorocznym turnieju WTA 250 MSC Hamburg Ladies Open. Mimo wyraźnej poprawy stanu zdrowia i postępów w rehabilitacji kostki, po konsultacjach z zespołem medycznym podjęta została decyzja o kontynuowaniu leczenia i wstrzymaniu powrotu do rywalizacji" - czytamy w komunikacie klubu.
Klub dodał, że Chwalińska bardzo liczyła na ten start. Hamburg to turniej na mączce - a właśnie na kortach ziemnych Maja pokazała w tym roku, że potrafi grać z najlepszymi. Jej wyniki podczas Rolanda Garrosa zaskoczyły cały tenis.
Co teraz? Klub stawia zdrowie ponad wyniki
Priorytetem jest pełne wyleczenie urazu - nie szybki powrót za wszelką cenę. Klub wprost przyznał, że decyzja o wycofaniu nie była łatwa.
"Wiemy, jak bardzo Maja czekała na możliwość ponownego występu na kortach ziemnych w Hamburgu, dlatego decyzja o wycofaniu się z turnieju nie była łatwa" - podkreślono w oświadczeniu Advantage Bielsko-Biała.
Rehabilitacja trwa, postępy są - ale tempo powrotu dyktuje medycyna, nie kalendarz WTA. Kiedy dokładnie Chwalińska wróci na kort? Na razie nikt nie podaje terminu.
Fani muszą uzbroić się w cierpliwość. Ale biorąc pod uwagę, co Maja pokazała przed kontuzją - warto poczekać.



