Radosław Pazura czekał na korcie. Żona w końcu przyszła - w długiej, zwiewnej sukni. Powód? Kolor pasował do nawierzchni.
Dorota Chotecka i Radosław Pazura wyjechali na południe. Kilka dni temu para spakowała walizki i zniknęła z Warszawy - najwyraźniej oboje mieli już dość zawodowej harówki.
Na wakacjach nie porzucili jednak social mediów. Wręcz przeciwnie - wrzucają stamtąd filmiki i zdjęcia, które bawią fanów od lat. Tym razem tematem była partyjka tenisa.
Suknia zamiast spodenków - Chotecka ma własny dress code
Chotecka pojawiła się na korcie w zwiewnej, długiej sukni - zamiast standardowego stroju sportowego. Pazura podobno długo czekał, aż żona w ogóle dotrze na miejsce. Kiedy zapytał, dlaczego tak się ubrała, Chotecka bez mrugnięcia okiem odparła, że jak najbardziej odpowiednio - bo kolor sukni idealnie pasuje do koloru kortu.
Logika nie do podważenia.
Para pokazała też kilka kadrów z odpoczynku - Chotecka na tle zachodzącego słońca, oboje przy stoliku w otwartej restauracji gdzieś na południu. Do jednego ze zdjęć Pazura dopisał pytanie: "Pracujemy, żeby odpoczywać, czy odpoczywamy, żeby pracować?"
Fani mają jedną odpowiedź
Pod postem szybko zaroiło się od komentarzy. Fani pary nie mieli wątpliwości, co tak naprawdę jest tu kluczowe.
"Cokolwiek robicie, robicie to RAZEM i to jest najważniejsze" - napisał jeden z obserwujących. Inni dorzucali: "Piękna para, odpoczywajcie" i "Ważne, że razem".
Chotecka i Pazura są jedną z tych niewielu par show-biznesu, które nie udają, że życie to same czerwone dywany. Ich posty z wakacji to zwykle autoironia i wzajemne przekomarzanie - i właśnie za to widzowie ich lubią.
Czy ten wyjazd to ostatnia chwila wytchnienia przed jesiennym sezonem, czy może para przedłuży urlop? Na razie relacjonują każdy dzień - suknia na korcie to dopiero początek.
Udostępnij
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.