Zygmunt Chajzer ma wzorzec dla polskiej telewizji. To BBC - i żadna polska stacja mu nie dorównuje.

Zygmunt Chajzer ma wzorzec dla polskiej telewizji. To BBC - i żadna polska stacja mu nie dorównuje.

Wieloletni prezenter, którego kariera zaczęła się jeszcze w TVP w latach 80., udzielił wywiadu magazynowi "Viva!". I nie oszczędzał słów. Powiedział wprost, czego polskiej telewizji brakuje - i czego mu osobiście żal.

BBC jako wzorzec. Polska daleko w tyle?

Zdaniem Chajzera idealna stacja to taka, która nie opowiada się po żadnej stronie. Podał konkret: BBC. "Trudno jest znaleźć stację, która by była czymś na wzór BBC. Dla mnie wzorem stacji radiowych, stacji telewizyjnych jest brytyjska BBC, która zawsze trzyma dystans, która nie opowiada się po żadnej ze stron, natomiast prezentuje różne racje" - powiedział w rozmowie z "Vivą!".

Brzmi jak komplement dla Brytyjczyków i jednocześnie cios dla polskiego rynku. Chajzer nie powiedział tego wprost, ale każdy rozumie, o co chodzi.

"Siedem kontynentów" i koniec świata w telewizji

Chajzer boli też coś innego - polska telewizja przestała patrzeć na świat. Kręci się wyłącznie wokół krajowych newsów, a programy o tym, co dzieje się za granicą, praktycznie zniknęły z ramówek. Prezenter wspomniał z nostalgią kultowy format "Siedem kontynentów".

"Brakuje mi programów, które kiedyś były. Kiedyś dużo więcej wiedzieliśmy o świecie. W tej chwili jesteśmy tak skoncentrowani na sobie. Jesteśmy centrum świata" - przyznał gorzko w "Vivie!".

I dodał: "Kiedyś telewizja przekazywała zdecydowanie więcej rzetelnej informacji".

Chajzer zaznaczył, że docenia reportażystów, którzy wciąż jeżdżą w świat. Ale przyznał uczciwie - to nie to samo, co dawniej.

Człowiek, który przez dekady sam stał przed kamerą, widzi tę zmianę inaczej niż przeciętny widz. I chyba dlatego jego słowa brzmią tak poważnie. Macie wrażenie, że polska telewizja zamknęła się na świat? Piszcie w komentarzach.