Osiemnastka, Warszawa, lata 90. Za sterami siedzi Cezary Żak - i to nie jest żaden trik montażowy. Aktor właśnie przyznał, że te sceny w tramwaju były autentyczne.

Karol Krawczyk z 'Miodowych lat' naprawdę jeździł tramwajem po Warszawie. Cezary Żak przez lata nie mówił o tym publicznie - aż do teraz.

W rozmowie z TV Artchat w ramach cyklu 'Rozmowy na NieTemat' Marty Honzatko aktor w końcu wyjawił kulisy jednej z najbardziej ikonicznych scen kultowego sitcomu. Okazuje się, że ekipa nie korzystała z żadnych dublerów ani sztuczek. Żak po prostu wsiadł i pojechał.

'To nie jest trudne, naprawdę'

'To ja naprawdę jechałem po Warszawie tramwajem. To nie jest trudne, są dwa pedały jak w automacie, naprawdę. Tam było ustalone, gdzie my mamy jeździć po Warszawie tą osiemnastką' - powiedział aktor.

Co prawda Żak nie był zupełnie sam za sterami - ekipa zadbała o bezpieczeństwo. 'Prawdziwy motorniczy siedział obok mnie, niewidoczny' - przyznał gwiazdor. Formalności dopełnione, ale i tak robi wrażenie: jeden z najpopularniejszych polskich aktorów za sterami tramwaju w środku Warszawy, bez dublerów, bez green screena.

'To nie było trudne, naprawdę' - skwitował Żak z charakterystycznym spokojem.

Ranczo wraca, Żak razem z nim

Nostalgia za 'Miodowymi latami' to jedno, ale fani mają powód do jeszcze większej radości. Pod koniec maja Cezary Żak opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia z pierwszego czytania scenariusza 11. sezonu 'Rancza'. Na sali pojawiły się też inne twarze z oryginalnej obsady.

Wedle zapowiedzi twórców zdjęcia mają ruszyć latem, a premiera nowego sezonu planowana jest na koniec roku.

Przez 25 lat od premiery 'Miodowych lat' Żak milczał o tramwajowych kulisach. Teraz wiemy wszystko - i szczerze mówiąc, historia o niewidocznym motorniczym jest lepsza niż jakikolwiek scenariusz.

A wy pamiętacie, w której scenie jechał tą osiemnastką? Dajcie znać w komentarzach.