Katarzyna Żak wróciła do Jeruzala i nie kryła wzruszenia. Ale to nie jej powrót zelektryzował fanów 'Rancza' najbardziej.
Katarzyna Żak wróciła do Jeruzala i nie kryła wzruszenia. Ale to nie jej powrót zelektryzował fanów "Rancza" najbardziej.
Aktorka przez długi czas należała do tych, którzy podchodzili do kontynuacji kultowego serialu TVP z rezerwą. Emocje studziła, zanim jeszcze ruszyły zdjęcia. Teraz jednak nadała komunikat wprost z planu - i brzmi on zupełnie inaczej niż wcześniej.
Żak zmieniła zdanie. Jeruzal zrobił swoje
Na Instagramie aktorka przyznała, że plan zdjęciowy zrobił na niej wrażenie. "Nostalgia, łza się w oku kręci. Wróciłam dzisiaj na plan do Jeruzala. Nie mogę powiedzieć, że nic się nie zmieniło, bo Jeruzal wypiękniał" - napisała, wyraźnie rozbrojona przez sentyment. To spora zmiana tonu u kogoś, kto jeszcze niedawno nie był przekonany co do sensu całego przedsięwzięcia.
Ale fani skupili się nie tyle na jej słowach, co na tym, kto siedział obok niej w aucie.
Serialowy syn Żak wrócił. Mało kto go pamiętał
Na nagraniu pojawił się Jędrzej Cempura - aktor, który przez ostatnią dekadę kompletnie zniknął z ekranów i z mediów społecznościowych. W "Ranczu" grał Marianka, serialowego syna bohaterki Żak. Teraz ma 33 lata i wraca do roli, którą porzucił, gdy serial zakończył emisję w 2016 roku.
"Dzisiaj gramy tutaj z Mariankiem. Jak Marianek wyrósł. Gramy dzisiaj taką scenę. Na razie od 8:00 podróżujemy autem. Jest wspaniale" - relacjonowała Żak na Instagramie, wyraźnie uradowana spotkaniem.
Jędrzej Cempura pochodzi z aktorskiej rodziny - rodzice grają w teatrze w Płocku, dziadek w Kielcach. Do obsady "Rancza" dołączył razem z bratem Maciejem, który wcielał się w Szymka. Po zakończeniu serialu Maciej jeszcze pojawiał się sporadycznie w innych produkcjach, natomiast Jędrzej urwał się kompletnie. Żadnych nowych ról, żadnych aktualnych zdjęć w sieci. Tym bardziej jego powrót do Jeruzala zaskakuje.
Serial "Ranczo" emitowany był w TVP w latach 2006-2009 i 2011-2016. Kontynuacja budzi ogromne emocje - i to na długo przed premierą. Pod koniec maja Jacek Kawalec opublikował zdjęcie z pierwszej próby czytanej. Nieobecność niektórych aktorów wywołała wówczas niepokój wśród fanów.
Teraz przynajmniej wiadomo, że Marianek żywy i ma się dobrze. Czy to wystarczy, żeby kontynuacja sprostała oczekiwaniom widzów, którzy na powrót do Jeruzala czekali latami?




