Cezary Żak w studiu TVN-u wytarł sobie oczy. Aktor nie potrafił powstrzymać emocji, gdy wspominał o tym, co rozmiękczyło mu serce - trzeci wnuk, który przyszedł na świat zaledwie trzy miesiące temu.

Łzy wzruszenia w telewizji

Cezary Żak (65 l.) pojawił się w porannym paśmie TVN, by mówić o powrocie na plan "Rancza" po dekadzie przerwy. Jednak temat szybko przesunął się na życie prywatne - i właśnie tam czekał hak na emocje. Gdy prowadzący zapytali aktora o ostatnie miesiące, mina mu się zmieniła. "Zdradzę państwu - ja zostałem po raz kolejny dziadkiem, trzy miesiące temu. To jest wspaniałe" - powiedział Żak, a głos mu się łamał.

To trzecie wnuczę w rodzinie Żaków. Pierwszy wnuk przyszedł na świat pod koniec 2024 roku. Teraz, półtora roku później, dom znowu się rozbudowuje - i aktor przyznaje, że to zmienia jego spojrzenie na karierę i życie.

Od placu do emerytu

Przez dekady Cezary Żak był człowiekiem pracy. Pochodzi z rodziny aktorów - jego ciotecznym bratem jest Tadeusz Drozda, który nauczył go zawodu i zabrał jako młodego aktora w trasę po Polsce. Po ukończeniu PWST we Wrocławiu namówił żonę Katarzynę (która chciała być prawniczką) do wspólnego wyjazdu do Warszawy. Były tam ciężkie czasy - dwie małe córki, brak etatu, wszystko trzeba było budować od zera.

Sukces przyszedł z "Miodowymi latami" i "Rańczem", gdzie Żak zagrał podwójną rolę wójta i księdza (o co specjalnie zabiegał). Z czasem zdołał też realizować marzenie o reżyserii teatralnej.

Ale teraz, gdy zbliża się do 65. urodzin, priorytety się zmieniają. W rozmowie z Wirtualną Polską aktor przyznał niedawno: "Myślę, że się uspokoiłem zawodowo. W tym roku kończę 65 lat, chcę iść na emeryturę i będę mieć święty spokój. Mam inne priorytety w życiu - już nie zawód jest dla mnie najważniejszy. I nie rodzina w sensie żona i dzieci, tylko wnuki i nasze relacje".

Plany są jasne - jeszcze pięć lat, do siedemdziesiątki, potem wycofanie się ze sceny. Choć, jak zaznaczył z uśmiechem, wszystko zależy od finansów: "Zobaczymy oczywiście, czy mnie będzie stać".

Nowe "Ranczo" i nowy etap

Powrót na plan "Rancza" po 10 latach przerwy to dla Żaka symboliczny moment - wraca do ról, które go ustawiły, ale już z innym bagażem życiowym. Dzieci dorosły, wnuki się rodzą, a sam aktor coraz bardziej cieszy się prostem życiem domowym niż intensywnym grafików na planie.

Wzruszenie w TVN nie było grą - to były szczere emocje mężczyzny, który wreszcie pozwolił sobie stawić rodzinę przed karierą. I chyba nigdy nie było mu bliżej emerytu niż teraz.