Rafał Brzozowski wrócił ze ślubu i zaskoczył fanów tajemniczą zapowiedzią. Wokalista zdradził, co namawia go do zrobienia żonę.
Raptem tydzień po ślubie Rafał Brzozowski pojawił się na antenie Polsatu i rzucił bombę - razem z Heleną szykują coś, czego nikt się nie spodziewał. Wokalista mówi o tym ostrożnie, ale hak jest wyraźny.
Co Brzozowski zdradził w 'halo tu polsat'
Rafał
Brzozowski był gościem porannego programu Polsatu, gdzie nie tylko wspominał emocje ze swojego wesela, ale i wyjawił plany na przyszłość. Artysta przyznał, że ślub zmienił jego perspektywę - nosi obrączkę z dumą i czuje się bardziej odpowiedzialny. "Coś takiego niezwykłego się dzieje, że człowiek się zmienia, myśli bardziej odpowiedzialnie" - powiedział w programie.
Ale to nie wszystko. Brzozowski ujawnił, że wspólne życie z Heleną daje mu spokój i stabilizację, którą wcześniej sobie trudno wyobrażał. Żona idealnie rozumie specyfikę jego pracy - ona sama jest muzyczką i realizuje własne pasje zawodowe.
Duet Brzozowskiego i Adwent? Plotka czy konkret?
Tu robi się ciekawie. Wokalista przyznał, że namawia Helenę na wspólny projekt muzyczny. "On dobrze doradza, fajnie słyszy i super śpiewa. Namawiam ją, żebyśmy też może coś zaśpiewali wspólnie na antenie. Jest taki plan, ale to może bliżej grudnia" - powiedział tajemniczo w "halo tu polsat".
December? Brzozowski celowo nie podał dokładnej daty, co oczywiście rozpala wyobraźnię fanów. Czy to będzie premiera na żywo? Piosenka przy choince? Nikt nie wie, ale artysta wyraźnie coś ukrywa.
Warto
dodać, że Helena Adwent od lat pracuje w branży muzycznej - nie jest amatorem. Para ma szansę na autentyczny, a nie pozorowany duet. Fani czekają na potwierdzenie - jeśli będzie, to z pewnością wybuchnie w mediach społecznościowych.
Ślub bez podróży poślubnej - co dalej?
Brzozowski zdradził też, że podróż poślubna czeka ich dopiero w listopadzie. "Jeszcze nie było podróży poślubnej. Pojedziemy w listopadzie, bo mieliśmy trochę różnych spraw, które trzeba było pozałatwiać" - wyjaśnił.
Weselie samo w sobie było huczne - Tomasz Szymuś z orkiestrą zagrał tak dobrze, że goście bawili się do rana. Artysta wspominał nawet, że odprowadzał do taksówki Justynę Steczkowską, która przyjechała w nocy.
Czekasz na ten duet? Co myślisz - Brzozowski i Helena na scenie to hit czy pass?
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.