Pełny stadion, Dawid Podsiadło na scenie i Jan Szczęsny klęczący przed Kasią. Brat Wojtka wybrał sobie do oświadczyn oprawę, jakiej nie powstydziłby się niejeden reżyser.
Pełny stadion, Dawid Podsiadło na scenie i Jan Szczęsny klęczący przed Kasią. Brat Wojtka wybrał sobie do oświadczyn oprawę, jakiej nie powstydziłby się niejeden reżyser.
Oświadczyny na tle tysięcy ludzi
Jan Szczęsny, 39-letni starszy brat bramkarza FC Barcelony, uklęknął przed swoją ukochaną Kasią podczas sobotniego koncertu Dawida Podsiadły na PGE Stadionie Narodowym w Warszawie. Kasia nie musiała się długo zastanawiać - powiedziała "tak" przy zapełnionej po brzegi arenie.
Para podzieliła się radością w mediach społecznościowych, wrzucając zdjęcie na tle pełnego stadionu. Relację z wydarzenia opisał instagramowy profil instafotopyk: "Najlepsze jednak na koncercie były zaręczyny Jana Szczęsnego. Kasia powiedziała 'tak', a sam Dawid zdawał się uśmiechać do zakochanych".
Jan szedł własną drogą - nie zawsze łatwą
Niewielu fanów piłki nożnej wie, że Jan Szczęsny sam marzył o karierze piłkarskiej. Kontuzje przekreśliły te plany. W 2011 roku w rozmowie z serwisem gol24.pl wyznał wprost: "Zahamowały mnie kontuzje. Trzy lata nie grałem w piłkę. Po drugiej operacji usłyszałem, że jak dalej będę grał w piłkę, to moja ręka może stać się całkowicie niesprawna i nie będę mógł podnieść nią nawet szklanki z herbatą".
Mimo to od lat kibicuje młodszemu o trzy lata Wojciechowi. Relacja braci bywa burzliwa - Jan przyznał dziennikarzom sport.pl: "Dzisiaj kontakt z Wojtkiem bywa różny. Potrafi przez miesiąc nie odpisać na SMS albo nie odebrać telefonu. A możemy mieć taki tydzień, że codziennie gadamy po 40 minut". Brzmi znajomo, prawda?
Teraz Jan ma swój własny powód do świętowania - i to niemały. Zakochanej parze gratulujemy i czekamy na zaproszenie na ślub.
A wy - oświadczyny na koncercie to romantyczny pomysł czy zbyt publiczny? Piszcie w komentarzach.




