Miesiąc przed rozstaniem Katarzyna Bosacka i jej ówczesny mąż udzielali wspólnego wywiadu o miłości. Mówili o szczęściu, budowaniu przyszłości razem - a potem wszystko się zawalił. Dziś, trzy lata później, dziennikarka zdradziła, jak przeszła metamorfozę i znalazła szczęście na nowo.

Szokiem był każdy dzień

Katarzyna Bosacka wyznała, że wiadomość męża była dla niej potwornym stresem. Jak opowiedziała w rozmowie z "Wysokimi Obcasami", fizycznie poczuła upadek: "To był potworny stres i ból, również fizyczny". Po 26 latach wspólnego życia, czterema dziećmi i poczuciem, że poświęciła się dla rodziny, nagła decyzja męża o braku wspólnej przyszłości była dla niej niedopuszczalna.

Ale gwiazda TVN nie poddała się. Zaczęła patrzeć na kryzys inaczej - nie jako na końcówkę, lecz jako na nowy początek. "Każdy kryzys wzmacnia" - powiedziała w rozmowie z Plejadą, ujawniając swoją strategię przetrwania.

Z rozpraczy do słońca

Bosacka przyznała, że najtrudniej było akceptować zmianę. Przez lata funkcjonowała w roli żony i matki, odkładając własne marzenia na boczny tor. Kryzys zmienił jej perspektywę. "Trzeba mieć w sobie wolę życia, wolę walki, także walki o siebie i myśleć pozytywnie" - powiedziała dziennikarka.

I to pozytywne myślenie zadziałało jak magnes do szczęścia. Jak sama opisała: "Jednego dnia potrafią cię strącić do piekła rozpraczy, a następnego dnia nagle wychodzi słońce i okazuje się, że jest cudownie i fantastycznie. Tak się dokładnie stało w moim przypadku".

Wyszła za mąż - tym razem spontanicznie

Największą niespodziankę Bosacka zafundowała sobie i wszystkim wokół w czerwcu ubiegłego roku. Specjalistka od rozważnych zakupów, która zawsze radzi unikać impulsywnych decyzji w sklepie, tym razem zupełnie się nie słuchała - wyszła za mąż spontanicznie, bez żadnych przygotowań. "Chodziło mi o to, by było prosto i na luzie" - wyjaśniła.

Dzisiaj Bosacka żyje zupełnie innym rytmem. "Jestem zupełnie inną osobą, przestałam biegać w miejscu, przestałam się pocić, że z czymś tam nie zdążę" - przyznała w rozmowie z Plejadą. Jak dodała, w każdym wieku można spotkać człowieka, który pomoże nosić ciężar życia.

Z perspektywy trzech lat widać, że decyzja o przemianie, a nie o rezygnacji, okazała się strzałem w dziesiątkę. Bosacka nie kryje szczęścia - razem z nowym mężem świętują życie na nowych warunkach, bez pośpiechu i bez pretensji do siebie.