Banasiuk skończył 41 lat, a Boczarska przygotowała dla niego niespodziankę - galerię zdjęć z ostatniego roku i serdeczne wyznanie miłości. Para, która razem jest od 12 lat, pokazała się na Instagramie w pełnej czułości - i fani nie potrafili powstrzymać emocji.

# Boczarska i Banasiuk - 12 lat bez ślubu, a miłość mocniejsza niż kiedykolwiek

Magdalena Boczarska (47 lat) i Mateusz Banasiuk (41 lat - od wczoraj) to jedno z tych polskich par, które dowodzą, że do szczęścia nie trzeba pierścionka. Razem są od 2014 roku, mają syna Henryka (6 lat), ale nigdy się nie pobrali. I wie co? Sami mówią, że wcale ich to nie boli.

W rozmowie z Jastrząb Post aktorka wyjaśniła swoją filozofię: "Nam związek [...] ustanowiło wspólne potomstwo - i to jest, moim zdaniem, najmocniejszy glejt, jaki można mieć między ludźmi". Punkt dla niej.

Czułe słowa na urodziny

W poniedziałek po południu Boczarska opublikowała na Instagramie galerię zdjęć z ostatniego roku - wspólne momenty z "Tańca z Gwiazdami" (gdzie Banasiuk wspierał partnerkę na parkiecie), wakacje, oficjalne wyjścia. Do tego dołączyła list miłosny:

"Sto lat! Lubię to, że jesteś zawsze uśmiechnięty. Że ciągle próbujesz nowych rzeczy. Że masz w sobie ten wspaniały entuzjazm, który odziedziczył po Tobie nasz syn. Życie z Tobą jest jak film, i wiesz co? Został 'obsadzony' naprawdę super. Wszystkiego, co najwspanialsze!" - napisała aktorka, odwołując się do ich zawodu.

Gwiazdy biją brawa

Banasiuk odpowiedział krótko - "Dziękuję" i kilka wzruszonych emotek. Ale inne znane osoby nie mogły się powstrzymać. Małgorzata Socha, Anita Werner, Jacek Jeschke, Michał Koterski, Magda Steczkowska i Anna Czartoryska-Niemczycka - wszyscy pospieszyli z życzeniami.

Jacek Jeschke (zaprzyjaźnił się z Banasiukiem właśnie w "TzG") napisał klasyczne "100 lat!", a Werner dodała: "Wszystkiego najlepszego i najpiękniejszego!". Ale to słowa Boczarskiej przebily się przez cały hałas mediów.

Dlaczego nie ślub?

Para od lat słucha pytań: "A może wreszcie się pobrać?" Odpowiedź jest zawsze ta sama - nie potrzebują papieru, żeby wiedzieć, że są dla siebie stworzeni. Dziecko, wspólne życie, projekty zawodowe - to ich więź. I szczerze? Działa.

Co na to fani Boczarskiej? Czy wierzą w ich bezślubnę ideologię, czy myślą, że ślub by ich umocnił? Czytamy wasze komentarze!