Blanka Lipińska nigdy nie czytała 'Lalki' i weszła w serial Netflixa bez żadnych oczekiwań. To, co zobaczyła, zaskoczyło ją tak mocno, że nie mogła się powstrzymać - w rozmowie z Pomponikiem wyrzuciła z siebie opinię bez owijania w bawełnę.

Nigdy nie czytała oryginału

Blanka Lipińska przyznała, że klasyczna powieść Elizy Orzeszkowej omijała ją szerokim łukiem. "'Lalka' - nie mam pojęcia, o czym jest w książce. To, co widzę na ekranie - ciężary. Myślałam, że to będzie takie miłe, łatwe i przyjemne" - powiedziała pisarka Pomponikowi. Do serialu zaciągnęła ją jednak miłość do kostiumówek. "Kocham seriale, filmy kostiumowe. To jest totalnie moje ulubione kino, więc włączyłam, jak tylko wyszło" - wyznała.

Pieniądze czuć w każdej scenie

Lipińska od razu zauważyła, że Netflix nie żałował budżetu. "Na pewno bardzo drogi był to serial. Musiał być, dlatego że seriale kostiumowe zawsze są megadrogie, bo bardzo dużo pieniędzy kosztują scenografia i kostiumy. A te są bardzo spoko" - oceniła. Pisarka podkreśliła też, że wybór lokacji dla tego typu produkcji jest znacznie bardziej skomplikowany niż w przypadku współczesnych thrillerów czy dramów.

"Wszystkie lokacje masz z epoki. Jak kręcimy film współczesny, to sobie wybierasz spośród 20, 30, 50 lokacji, a oni jednak mają to ograniczone. To bardzo dużo pieniędzy kosztuje i tu trzeba im oddać, że naprawdę czuć te pieniądze" - stwierdziła.

Ale są niedociągnięcia

Nie wszystko jednak przeszło bez uwag. Blanka zwróciła uwagę na konkretny problem techniczny. "Drugi plan na green screenie im szwankuje, ale generalnie serial jest bardzo dobrze zrobiony, bardzo ładnie" - podsumowała. Przyznała też, że jak na razie, bez obejrzenia wszystkich odcinków, nie chce wystawiać ostatecznej oceny.

Serial "Lalka" pojawił się na Netfliksie w połowie września i od razu wzbudził emocje - zarówno swoimi plakatami promocyjnymi, jak i samą realizacją współczesnego odczytania klasyki literatury. Głos Lipińskiej to kolejna opinia z branży, która potwierdza - produkcja robi wrażenie, choć nie każdy fragment trafia w punkt.