Magdalena Cielecka wcale się nie kryje. Dziś o poranku, gdy 'Lalka' Pawła Maślony pojawiła się na Netflixie, aktorka wrzuciła na Instagrama zdjęcia z planu - i dopisała post pełen emocji.
Cielecka grała Wąsowską - i to była rola jej życia
Magdalena Cielecka wcieliła się w postać Kazimiery Wąsowskiej - niezależną, śmiałą kobietę, która żyła tak, jak chciała. Aktorka w rozmowie z magazynem "Zwierciadło" przyznała: "Gdyby żyła w naszych czasach, rzeczywiście mogłabym nią być. Tak jak ona żyję, jak chcę i mówię, co myślę". To pokazuje, jak głęboko wchłonęła postać.
Ale dziś, w dniu premiery, Cielecka pokazała, że ta rola to było coś więcej niż zawodowe zadanie. Kilka godzin przed oficjalnym wejściem serialu do sieci opublikowała post: "Powóz zajechał! Od dziś nasza 'Lalka' na Netflixie i w 190 krajach na całym świecie. To była wspaniała podróż!".
Szaleństwo, inspiracja, dziękujemy wszystkim
W późniejszym wpisie Cielecka rozwinęła swoje uczucia. "Od dziś 'Lalka' w reżyserii Pawła Maślony na Netflixie - powiedziała. To był cudowny czas, wspaniali ludzie i twórczy, inspirujący, szalony lot! Dziękuję!" - czytamy. Widać, że pracując przy produkcji, aktorka przeżyła coś znaczącego.
Artystka wymieniła wszystkich zaangażowanych w projekt - reżysera, zespół, platformę. Nie zapomniana nawet obsada i cały kreatywny chaos, jaki towarzyszył powstawaniu adaptacji klasyka Prusa.
Zakulisowe zdjęcia, które udostępniła, pokazują atmosferę na planie - Cielecka uśmiechnięta, skupiona, w towarzystwie zespołu. To nie była zwykła praca - to była przygoda.
Co dalej?
Serial dostępny jest teraz w 190 krajach. Fani już czekali na tę adaptację, a sama Cielecka daje im powód, by włączyć serial i sprawdzić, jak zagrała tę ikoniczną postać.




