Nekrolog pojawił się w sieci z tygodniowym opóźnieniem. Hrabia Krzysztof Tyszkiewicz, brat Beaty Tyszkiewicz, zmarł 28 marca w Hamburgu.
Kim był brat Beaty Tyszkiewicz?
Krzysztof Tyszkiewicz był młodszy od słynnej siostry o cztery lata. Przez całe dorosłe życie mieszkał poza Polską - najpierw we Francji, potem w Wielkiej Brytanii, aż w końcu osiadł na stałe w Niemczech. W Hamburgu założył rodzinę i pracował przy produkcji programów kulinarnych. Nekrolog podpisały siostra z córkami oraz żony, dzieci i wnuki - sygnał, że zostawił po sobie rozbudowaną rodzinę.
Na jaw wyszło, że odszedł już kilka tygodni temu. Informacja dotarła do mediów ze znacznym opóźnieniem.
Bliscy, choć przez lata dzieliły ich setki kilometrów
Odległość nie zniszczyła relacji rodzeństwa. Beata Tyszkiewicz mówiła o bracie ciepło w rozmowie z "Faktem": "Niestety, mój brat mieszka w Hamburgu i widzimy się tak ze trzy, cztery razy w roku. Jakby jednak nie było, zawsze jesteśmy bardzo bliscy."
Krzysztof rewanżował się równie czułymi słowami w wywiadzie dla "Gali": "Wielką radością jest mieć kogoś takiego jak Beata. Mam do niej wielkie zaufanie i mogę jej powiedzieć prawdę, co w 99 proc. relacji międzyludzkich jest niemożliwe."
Sam tłumaczył zresztą z humorem, dlaczego w wieku 20 lat spakował walizki i wyjechał z Polski. "Uciekłem, kiedy miałem 20 lat, i później tułałem się po świecie. To był efekt uboczny życia w domu zdominowanym przez kobiety. Beata i mama miały po 20 par butów, a ja jedną, i to dziurawą, którą do tego wszystkiego sam sobie naprawiałem" - wspominał w rozmowie z "Galą".
Beata Tyszkiewicz na razie nie zabrała publicznie głosu w sprawie śmierci brata. Trudno się dziwić - to wiadomość, której nikt nie chce ogłaszać na cały kraj.




