To była miłość od pierwszego wejrzenia. Jacek Bursztynowicz widział Barbarę na balkonie PWST - i wiedział już wtedy, że będzie jego żoną. Po 50 latach, na rocznicowym nagraniu, przyznał to głośno, a jego słowa roztopiły serca tysiącleci widzów.

# Jacek wyznał Barbarze: 'Zakochałem się w jednej chwili'

Do tej pory każdy myślał, że Barbara Bursztynowicz grała niedostępną z premedytacją. Okazuje się - wcale nie. Na filmiku ze sceny 17. edycji "Tańca z gwiazdami" aktorka wspomniała, że na pierwszą randkę przyszła z dwugodzinnym opóźnieniem. Test miłości? Może. Ale Jacek nie czekał - siedział, liczył minuty i liczył się z tym, że może stracić dziewczynę życia.

Na specjalnym nagraniu rocznicowym Jacek Bursztynowicz nie gryzł się w język. "Zakochałem się w Basi w jednej chwili, kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy na tym balkonie" - powiedział wprost. Nie było żadnych "może", "chyba" czy "coś mi się wydawało". To była pewność.

Miał ją stracić. Wrócił do Warszawy z planem

Historia mogła skończyć się inaczej. Po dyplomie Jacek dostał angaż w teatrze w Grudziądzu. Barbara została w Warszawie. Świat się zawali? Prawie. "Uświadomiłem sobie, że mogę ją stracić. Natura nie lubi próżni, a wokół niej zaczęli się kręcić jacyś adoratorzy" - wspominał z perspektywy czasu. Podobno adoratorów było wielu - Barbara mogła przebierać w wielbicielach. Ale Jacek wrócił do Warszawy z jednym celem: ożenić się z tą dziewczyną.

I udało mu się. Ślub odbył się dokładnie 50 lat temu, 2 października 1976 roku, w warszawskim kościele Wizytek.

"Ja już złapałem, kiedy cię poznałem"

Na nagraniu Barbara powiedziała coś, co zmienia całą narrację: "My musimy łapać szczęście". Jacek nie czekał na applause. "Ja już złapałem, kiedy cię poznałem. Co dalej? Trzymam" - odparł bez wahania.

Pod filmem zawrzało. Fani pisali: "Och jak pięknie powiedziane panie Jacku. Jednocześnie szczęściem i radością obdarowujecie nas", "Jesteście wspaniali! Wszystkiego najlepszego kochani!", "Nic bardziej uroczego dziś nie zobaczę".

Ich dom to świadectwo 50 lat miłości

Barbara i Jacek nie ukrywają, że są szczęśliwą parą. Aktorka chętnie pokazuje dom, który wraz z mężem zamieniła w przytulne gniazdko. To nie pałac - to dom ludzi, którzy wiedzą, że najcenniejsze jest to, co dzielą razem.

53 lata temu spotkali się na balkonie warszawskiej PWST. Dziś, po pół wieku małżeństwa, wciąż są w sobie zakochani jak studenci. Jacek nadal patrzy na Barbarę jak na nią - tę dziewczynę z balkonu. A Barbara? Testuje go już tylko dla zabawy.