Codziennie wyglądał przez okno redakcji, żeby ją zobaczyć. Bogumiła Wander powiedziała mu wprost: nie licz na nic więcej niż sympatię. Krzysztof Baranowski postanowił zignorować tę odpowiedź.
Codziennie wyglądał przez okno redakcji, żeby ją zobaczyć. Bogumiła Wander powiedziała mu wprost: nie licz na nic więcej niż sympatię. Krzysztof Baranowski postanowił zignorować tę odpowiedź.
Obserwował ją z daleka, zanim w ogóle zamienili słowo
Gdy w 1977 roku Baranowski trafił do Telewizji Polskiej, jego pokój redakcyjny był przy korytarzu, którym wszyscy chodzili do studia. Bogumiłę Wander widywał więc każdego dnia - i podobno od razu wiedział, że to ona. Przełom przyszedł przypadkowo: stała przed wejściem do TVP i czekała na taksówkę. On miał samochód. Reszta to historia.
"Na początku obserwowałem ją z daleka. Codziennie ją widywałem" - wspominał Baranowski w wywiadzie-rzece. "Pewnego dnia zobaczyłem, że najpiękniejsza z prezenterek czeka na taksówkę. Miałem samochód, więc zaproponowałem, że ją podwiozę".
Wander była wtedy mężatką - żoną Zbigniewa Żołędziowskiego, mamą pięcioletniego syna. Postawiła sprawę jasno: jeśli Baranowski liczy na coś więcej niż koleżeństwo, to się srodze zawiedzie. Przyjął to do wiadomości. I nadal nie odpuścił.
Zanim wzięli ślub, Wander odeszła do kogoś innego
W 1979 roku Bogumiła wyjechała z mężem do Brukseli - i zniknęła z życia Baranowskiego na prawie trzy lata. On tymczasem wyruszył w rejs na Antarktydę. Z każdego portu, w którym cumował, wysyłał jej kartki. Gdy wróciła do Polski w 1982 roku, zadzwoniła podziękować. Jej małżeństwo istniało już wtedy tylko na papierze.
Zaczęli się spotykać. Przez kilka miesięcy ukrywali romans przed światem - i przed żoną Baranowskiego, Ewą, z którą miał dorosłe już dzieci. Ewa w końcu się dowiedziała. "Zostałem wyrzucony z domu przez żonę i córkę. Jednak nawet wtedy nie wierzyłem, że się rozwiedziemy" - przyznał Baranowski w swojej książce Spowiedź kapitana.
Ewa długo nie zgadzała się na rozwód. Bogumiła nie zamierzała czekać w nieskończoność - rozstała się z Baranowskim i związała z innym mężczyzną. Wrócili do siebie dopiero kilka lat później. Zamieszkali razem, a w 2005 roku wzięli ślub.
Ostatni rozdział ich historii jest najtrudniejszy. W 2020 roku Bogumiła Wander zachorowała i zaczęła tracić kontakt z rzeczywistością. Baranowski opiekował się nią do końca. Odeszła 30 lipca 2024 roku.
Czterdzieści siedem lat od tamtej podwózki spod TVP. Co o tej historii myślisz - napisz w komentarzu.


