Kilka zdań przy drzwiach - tyle wymienili, gdy przyszedł sprawdzić, czy to prawda. Sylwia Peretti opowiedziała w podcaście o relacji z byłym mężem po śmierci syna.
Patryk zginął niemal trzy lata temu w wypadku samochodowym. Od tamtej pory Sylwia Peretti nie ucieka od trudnych pytań - ale jedno zadawano jej rzadko. Kim jest ojciec jej syna i co się między nimi wydarzyło, gdy przyszła tragiczna wiadomość?
"Nie mamy kontaktu od wielu, wielu lat"
Gościem podcastu Julii Izmałkowej Peretti była niedawno i nie spodziewała się, że prowadząca zerwie temat byłego męża. Celebrytka od razu postawiła granicę - on jest osobą prywatną, nie publiczną, i zasługuje na spokój. Ale kiedy padło konkretne pytanie - czy mogła na niego liczyć w chwili tragedii - odpowiedziała wprost.
"Zamieniliśmy kilka zdań, jak przyjechał do mnie do domu upewnić się, czy to prawda. Bo my nie mamy ze sobą kontaktu od wielu, wielu lat" - powiedziała w podcaście Izmałkowej.
Nie kryła, że niczego więcej się nie spodziewała. I nie chciała się rozwodzić nad tym, co było między nimi złego.
"Kiedyś go bardzo kochałam" - i na tym koniec
Peretti ucięła temat jednym zdaniem - wyważonym, ale znaczącym. Powiedziała, że kiedyś darzyła go głębokim uczuciem i woli, żeby te dobre wspomnienia zostały nienaruszone. Według jej własnych słów z podcastu: "Kiedyś go bardzo kochałam i chciałabym, żeby po prostu te wspomnienia zostały i zakończmy ten temat, bo myślę, że smutne wspomnienia mogłyby przeważyć te dobre".
To rzadki moment, w którym 45-latka nie ucina pytania o byłego - tylko mówi o nim z czymś w rodzaju spokojnej rezygnacji. Bez żalu, bez wyrzutów. Przynajmniej na tyle, na ile można to ocenić z zewnątrz.
Prywatnie Peretti od ponad dekady jest związana z Łukaszem Porzuczkiem, który występował razem z nią w show TTV. To z nim buduje teraz codzienność - i to jego, jak sama nieraz podkreślała w mediach społecznościowych, ma przy sobie w chwilach, gdy tęsknota za Patrykiem uderza najmocniej.
Czy ojciec Patryka pojawi się jeszcze kiedyś w rozmowach Peretti? Sądząc po tonie tej odpowiedzi - raczej nie. Co myślicie - dobrze, że postawiła granicę, czy chcielibyście wiedzieć więcej?


