Zdjęcia z planu są bezkompromisowe - Artur Żmijewski wrócił. Po latach spekulacji potwierdzilo się to, co mówili insiderzy: aktor wcieli się ponownie w Adama, a jego ekranowa historia miłosna z Danutą Stenką przetrwała dekadę.

Artur Żmijewski wraca do 'Nigdy w życiu'. Nowe zdjęcia z planu nie pozostawiają wątpliwości

Do sieci trafiły świeże kadrami z produkcji kontynuacji kultowego serialu. Wśród obsady pojawił się Artur Żmijewski - aktor, który przed laty grał Adama, ojca Mateusza. Wraz z nim na planie pracuje Danuta Stenka (Judyta). Ich ekranowy romans, który w oryginale "Nigdy w życiu" był kluczowym wątkiem, powraca w nowej odsłonie.

Ale to nie koniec zmian. Rolę Tosi przejmie Agnieszka Żulewska, co wzbudziło rozczarowanie Joanny Jabłczyńskiej, która wcielała się w tę postać w serialu. Nie wszyscy aktorzy zdecydowali się na powrót - niektóre postacie w ogóle nie pojawią się w scenariuszu kontynuacji.

Zajętości prawie go uniemożliwiły

Co ciekawe - Żmijewski prawie nie znalazł się w obsadzie. Producent filmu Anna Wichłacz ujawniła w rozmowie z Plejadą, że jego powrót był zawieszony do ostatniej chwili. "Artur mógł zagrać tylko dlatego, że spadł mu jakiś film, więc mogło być różnie" - wyznała. Dodała również, że aktor był znany mediom z poprzednich doniesień, ale do końca nie było pewności ze względu na harmonogram zawodowy obsady. "Zajętości aktorów są tak straszne, że ułożenie tego wszystkiego wydawało się prawie niemożliwe" - stwierdziła Wichłacz.

Sam Żmijewski konsekwentnie unika publicznych komentarzy na temat produkcji i towarzyszących jej kontrowersji. Przed laty, pytany o swoją rolę w "Nigdy w życiu", mówił jedynie o podejściu do kina jako rozrywki. "Kino to też rozrywka, podobnie jak teatr. Jeśli zaproponowano mi udział w filmie opartym na ciekawym scenariuszu, który miał ludzi ubawić i wzruszyć, dlaczego miałbym odmówić?" - powiedział w wywiadzie z Aleksandrą Szarłat.

Kontynuacja pełna zmian

Nowa odsłona "Nigdy w życiu" będzie wyrazem zmian, jakie przyniósł czas. Część obsady powraca, część zmienia twarze, a część całkowicie znika ze scenariusza. Fani serialu intensywnie śledzą każde doniesienie z planu - każda nowa fotografia to potencjalna sensacja dotycząca obsady.

Zdjęcia pojawiające się w mediach zdają się mówić samo za siebie: Żmijewski i Stenka są na planie, a ich bohaterowie pozostają parą. Dla wielbicieli oryginału to zapewne miła wiadomość - ekranowy romans, który wzruszał widzów, ma szansę wzruszyć ich ponownie.