Kanapka, kawa, laptop i widok na ogród. Anna Czartoryska-Niemczycka przyznała wprost, że kuchnia to jej królestwo - nawet jeśli garnek w niej stoi głównie dla ozdoby.
Aktorka i żona miliardera Michała Niemczyckiego od lat nie ukrywa, że dom stawia ponad wszystko inne. Kariera? Zeszła na plan dalszy, odkąd pojawiły się dzieci. I najwyraźniej nie ma z tym żadnego problemu.
Królowa kuchni, która nie gotuje
Czartoryska-Niemczycka gościła ostatnio w podcaście prowadzonym przez Martę Wierzbicką, gdzie bez ogródek opisała swój rytm dnia. Wyznanie było rozbrajające w swojej szczerości.
"Mogłabym nie wychodzić z kuchni. Ja żyję w kuchni, mimo tego, że za bardzo nie gotuję" - powiedziała w podcaście. "I co ciekawe, od kiedy mam dzieci nie bardzo gotuję. Bo jakoś nie czuję, żeby moje wysiłki były jakoś doceniane specjalnie. Dzieciom przygotowuję raczej takie mega proste dania, a kiedyś lubiłam eksperymentować w kuchni, lubiłam egzotyczne smaki. Raczej nie spędzam tego czasu na gotowaniu, ale ciągle się po tej kuchni kręcę. A to sobie zrobię kanapeczkę, a to kawkę, a to przy kuchennym stole pracuję przy komputerze".
Krótko mówiąc: kuchnia jako biuro, kawiarnia i salon w jednym. Brzmi znajomo?
Od Akademii Teatralnej do ogrodu z widokiem
Czartoryska ma za sobą solidną karierę - absolwentka Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, w pierwszych pięciu latach po studiach zagrała w jedenastu produkcjach. Potem poznała Michała Niemczyckiego - na przyjęciu u Dominiki Kulczyk i Jana Lubomirskiego w 2011 roku. Ślub wzięli w 2013 roku i od tamtej pory lista ról wyraźnie się skróciła.
Sama przyznała w wywiadzie dla "Party": "Mnie jest cały czas najlepiej w domu. Zdecydowanie rodzina jest dla mnie najważniejsza".
Do kuchni przywiązuje ją też coś więcej niż kanapki. "Mamy wielkie okno z widokiem na ogród, więc to mi daje ciągłe poczucie kontaktu ze światłem, z przyrodą, z zielenią. Ten ogród latem robi się takim naszym salonem, wszystko się dzieje w ogrodzie przez cały dzień" - tłumaczyła w podcaście.
Nie każda aktorka z dyplomem w kieszeni i milionerem u boku zdecyduje się tak spokojnie zamienić scenę na kuchenną kanapeczkę. Czartoryska-Niemczycka zdaje się nie mieć z tym żadnego dylematu - i to chyba w tym wszystkim najbardziej zaskakuje.
Wy byście tak potrafili?




